Gdy przeczytałem ogłoszenie
Konkurs na list do Pana Boga
czy jurorzy nie wiedzą że cudzych listów się nie
czyta
czy najlepsze prześlą Bogu
jakie będą kryteria oceny
ludzkie czy boskie
czy wypada napisać wesoły list do kogoś kto umarł
na krzyżu
czy Bóg zna tego skurwysyna który zabił kobietę
na działkach
żeby ukraść sekator i obrus
czy takie znajomości nie podważają jego autorytetu
czy nie powinien z tym iść na policję
czy mógłby odpowiedzieć na choćby jedno z pytań
czy pytania są zbyt trudne
czy w przyszłym sezonie Kotwica Kołobrzeg utrzyma
się w III lidze
czy moja ciekawość to pierwszy stopień do piekła
czy zwycięstwo w takim konkursie będzie miało
jakieś znaczenie
na przykład na sądzie ostatecznym
i czy nie okaże się że nagrody są tylko książkowe
* * *
gdyby zaufać malarzom
wszystko stałoby się jeszcze bardziej zagmatwane
na obrazach Drirka Bautsa Jezus ma jajowatą głowę
i przypomina starego Chińczyka
Chrystus w wydaniu Jerzego Nowosielskiego jest
brązowy i strasznie długi
(u Rubensa oczywiście grubszy)
a licząc z aureolą wyższy od gwiazd
NBA
u Picassa bardziej wygląda jak po łamaniu kołem
niż po ukrzyżowaniu
a głowę ma typową
dla ufoludka
według Gauguina
chory na żółtaczkę Chrystus
uciął sobie na krzyżu
drzemkę
natomiast u van der Weydena jest niesamowicie
chudy
jak gdyby malarzowi było szkoda
farby na Jezusa
a u Caravaggia ładnie umięśniony
zupełnie jakby nie rozstawał się z hantlami
aż trudno uwierzyć że malowali tego samego człowieka
Macierzyński sliozam nie wierit
Helenie Ossowskiej
w świecie w którym za dolara można kupić
walentynkowe torebki z miłosnym wyznaniem
wydaje się że nie powinno być samotnych
trzymając rękę pod twoją minispódniczką
myślałem że udało mi się przekonać nie tylko kelnerki
że mi się podobasz
Eryk twierdzi że gdy podają mi wódkę z lodem
i z cytryną
to jest moment w którym zapominam o Helenie
ale to nieprawda
to jest chwila w której zawsze mi się przypomina
jak na egzaminie w Krakowie
Helena opowiadała że w Moskwie warto obejrzeć
Mauzoleum Lenina
to cud że dostała się na studia opowiadając Polakom
na poważnie
że była w Mauzoleum siedemnaście razy
myślę że dopiero gdy Bóg stworzył kobietę
mężczyzna poznał co to samotność
nie dotrwaliśmy do następnych walentynek
i nie było mi dane wyznać jej swoich uczuć
za pomocą papierowej torby
kiedyś próbowałem powiedzieć że jestem w niej
zakochany
ale akurat słuchaliśmy rozgłośni katolickiej
gdy do radia zadzwoniła dziewczynka
i powiedziała że chce się pomodlić na antenie
za swojego psa
papieża
i pokój na świecie
uznałem że w tym momencie moje wyznanie
nie zabrzmi poważnie
powiedziałem więc tylko
wyobraźmy sobie że jesteśmy wariatami
zamkniętymi w tym pokoju z radiem
na co Helena odpowiedziała
tak to mnie nie poderwiesz
wszystko ma swoje granice
nawet moje lenistwo
dlatego piszę ten erotyk
chociaż sens rozmawiania z Heleną
ostatnio tak się ukrył
że nie mogę go odnaleźć
i jakoś trudno mi uwierzyć w łzy Rosjanek
szczególnie tych z Syberii
bo przy temperaturze minus czterdziestu stopni
to nawet rzęsy zamarzają
to było pożegnanie na sposób rosyjski
czytałem o tym w powieści Borysa Pasternaka
umawiasz się z ukochaną osobą na następny dzień
i znikasz
nie wiem jak mogłem zaufać komuś kto tak mało
śpi
nic dziwnego że zgarnąłem główną przegraną
krócej śpią tylko żyrafy
ale kto chciałby zaufać żyrafie
oglądałem ostatnio film o samotności wampirów
i ze zdziwieniem zobaczyłem że reżyser
nie wstydził się podać na planszy swojego nazwiska
zrobiło się ciepło
ludzie wychodzą na spacery
z psem z dzieckiem z dziewczyną
co kto ma
ja postanowiłem napisać poemat
Helena na pewno wie że słonie potrafią rozwijać
prędkość do czterdziestu kilometrów na godzinę
ale każdy normalny słoń zanim zaatakuje
kołysze nogą i podnosi trąbę
jeśli tego nie uczyni
atak się nie liczy
może zapomniałem o jakimś rytuale
i Helena myśli że to co było między nami nie miało
znaczenia
rozmawiałem ostatnio z Lenką Makarową o odpowiedzialności
Lenka za wzór postawiła Jurija Andriejewicza Żywagę
który jak wiemy miał pięcioro dzieci z trzema
kobietami
przy nim to i ja jestem odpowiedzialny
ale widocznie nie na tyle
żeby Helena traktowała ten wiersz poważnie
Durak
nie wiem jak ktoś kto mówi
w tak miękkim języku
może mieć tak twarde serce
kobiety o niewrażliwych sercach
powinny mieć również niewrażliwe łechtaczki
i za karę nigdy nie przeżywać orgazmu
raz w życiu się oświadczyłem
to duże przeżycie
bez względu na odpowiedź
po tym zdarzeniu miałem strasznie ciężki sen
śniło mi się że biegnę w maratonie
dopiero po kilku kilometrach okazało się że jest
to maraton poetycki
a potem wyszedł ktoś i oświadczył
że bankiet zacznie się punktualnie
z półgodzinnym opóźnieniem
podobno bezpieczna dawka alkoholu
to 100 mililitrów wódki dziennie
ale akurat wtedy trafiłem na kumulację bezpiecznych
dawek
rano zrozumiałem że jestem jak pies
emocjonalnie szybko się przywiązuję
a potem rozumieją mnie wszystkie porzucone kundle
gdyby moje dochody były nieograniczone
jak ludzka głupota
byłoby mi dużo łatwiej
trudno doradzać coś w sprawach
w których występują same zmienne
może poza jednym
jeśli jesteś niezamożny
lepiej nie oświadczaj się Rosjance
mama mówi że w tej sytuacji trzeba się więcej
modlić
to pozna się jakąś fajną dziewczynę
ja też w to wierzę
ale kto miałby tyle siły i cierpliwości
tu przecież nie chodzi o zwykły cud
Misterny plan
wyobraź sobie marcową noc i wioślarzy
okręt kilka mil od brzegu na nim kobietę
Zatokę Neapolitańską otwartą jak
folder reklamujący podróż do wieczności
za chwilę na Agryppinę ma spaść ciężki dach
lecz uratuje ją refleks wskoczy do wody
na razie przypomina sobie słowa syna
"... wiem, że to dzięki tobie żyję i panuję!"
kto znał rozkaz Nerona zaczął topić okręt
zamordowano Acorronię bo krzyczała
ratujcie mnie to ja jestem matką cesarza
Agryppinę kijem zatłukł w domu kapitan
choć wielu twierdzi że Obaritus był szybszy
jak widać wcale nie łatwo jest zabić matkę
Piotr Macierzyński
dziewięć sekund na sześćdziesiąt metrów
cztery dobre wiersze w życiu i zarozumialstwo
myśli że Bóg się z takimi będzie cackał
może jeszcze kogoś nabierze na tę swoją wrażliwość
tę jedną dziewczynę która w nim widzi Humphreya
Bogarta
cztery dioptrie wyobraźni ją trochę tłumaczą
ale ja mu to mówię to się skończy i to już niedługo
i nie będzie potrzeba bomby atomowej i powrotu
lodowca
wystarczą karciane długi i wódka
i nie uratuje go Bóg bo jeśli jest to nie jest
taki głupi
jak ta dziewczyna która się w nim kocha
żeby lokować w niepewny interes
i niech nie myśli że się powoła
na lata pracy zmarnowany talent i przegrane życie
i że mu się za to coś należy
i wcale mu nie wierzę w te opowieści że wszystko
mogło być inaczej
bo jeśli się biega sześćdziesiąt metrów w dziewięć
sekund
to nie ucieknie się swojemu przeznaczeniu
* * *
jeśli to nic dla ciebie nie znaczy
to mnie nie dotykaj
jeśli dajesz mi pluszowego jeża albo mówisz
chciałabym posłuchać twoich wierszy
od razu się w tobie zakocham
ale mi nie ufaj
jeśli nie byłaś ze mną na wódce
nic o mnie nie wiesz
jeśli nie jechałaś ze mną w nocy na korytarzu
w pociągu na trasie Bydgoszcz-Gdynia
w takim tłoku że trudno sięgnąć po butelkę
którą się ma we własnej kieszeni
i nie widziałaś mojej rozpaczy gdy po dwudziestu
minutach walki
z rurkami od namiotu wydawało mi się że zrobiłem
jej
kilka centymetrów miejsca do spania
ale było to tylko złudzenie
i jeśli nie spałaś ze mną
w jednym pokoju i nie słyszałaś mojego kaszlu
tłumionego w płucach żeby jej nie obudzić
nie wiesz że potrafię być romantyczny
chociaż przychodzi mi to z dużym trudem
słucham "Zmokniętych psów"
z muzyką Toma Waits'a w wykonaniu Mariusza Lubomskiego
i czuję się jak na Dworcu Centralnym
gdy pierwszy raz ojciec wyrzucił mnie z domu
podobno pierwszy raz jest zawsze najlepszy
jeśli moja złość jest większa niż twoja dobroć
nawet się do mnie nie zbliżaj
kiedyś na zawsze zaufałem jednej kobiecie
i to wystarczyło żeby psychiatra wojskowy
uznał mnie za swoje najciekawsze odkrycie
"lecz póki nosy lśnią
nie ufaj człeku psom zmokniętym
bo choć skulone są
rozszarpać mogą dłoń na strzępy"
jeśli to nic dla ciebie nie znaczy
spróbuj mnie dotknąć
* * *
miss Ciechocinka gdy jeździ na koniu trochę marzy
lubi jesień i żołędzie
kocha wodę ponton i wszystko co z gumy
panna z Krakowa wierzy w gwiazdy i kocha babcię
chce być samowystarczalna
ma już wibrator
numer 11 czyta Norwida trochę podróżuje
chce być szczęśliwa lubi orzeszki
numer 35 pisze wiersze jeździ na rowerze sama
biega
obiecała zdjąć majtki
duże brawa
miss Sieradza dziękuje wszystkim którzy głosowali
na jej cycki
żyję w epoce w której przeszczep serca to kwestia
znalezienia dawcy
żyję w epoce w której wystarczy pokazać cycki
żeby wygrać samochód
czy mogłem lepiej trafić
* * *
ten płyn usuwa nawet najgorszy brud
a wszyscy wiemy że najgorszy brud
jest najgorszy
teraz nie muszę już o nim myśleć
mówi urocza pani domu
płyn myśli za mnie
moja nowa suszarka robi mi takie rzeczy
że normalna szczotka nie dałaby rady
cyfrowy aparat sam wykonuje tak udane zdjęcia
że mnie w ogóle mogło by tu nie być
zapamiętuje moje najlepsze chwile
robimy wszystko żeby nie myśleć
mamy to co kiedyś wydawało się być osiągalne
dopiero po śmierci
* * *
podobno 20% Polaków
nie rozumie tego co czyta
chuj z nimi
|