Miejski Dom Kultury: KARNAWALOWY WIECZÓR KABARETOWY
wyst. Łowcy B. i Michał Kempa
Opoczno, ul. Biernackiego 4
5 II g. 18 |
Herbaciarnia Klimaty: Zygmunt Świątek „Portrety Polaków na znaczkach”
wystawa portretów rysowanych ołówkiem
Aleksandrów Łódzki, ul. Warszawska 28
do 16 II |
Biblioteka Publiczna im. J. Machulskiego: Wystawa pasteli Karoliny Baryckiej „Nadzieja nosi niebieską sukienkę”
Aleksandrów Łódzki, pl. Kościuszki 12
2 - 16 II |
Akademicki Ośrodek Inicjatyw Artystycznych: Wystawa prac Galerii Mai Marquardt
Łódź, ul. Zachodnia 56
3 - 21 II |
|
|
 |
 Podczas spotkań zatytułowanych Nauka rysunku znany artysta plastyk Norbert Hans przybliży uczestnikom technikę rysunku. Zajęcia będą miały charakter warsztatowy. Każdy, pod nadzorem mistrza będzie mógł spróbować sił w tej dziedzinie. Dla najzdolniejszych adeptów sztuki rysunku przewidziane są nagrody – plakaty z autografem Norberta Hansa.
Czas trwania ok. 1,5 h.
Muzeum Miasta Pabianic, Pabianice, Stary Rynek 1
7 i 9 lutego o 10.00
|
Centrum Konferencyjno - Widowiskowe "Lutnia" mieści się w dawnej siedzibie łódzkiej filharmonii. Odnowione sale należą dziś do Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Łodzi. Uczelnia postanowiła otworzyć w nich galerię i salę widowiskową. Wielkie otwarcie 14 lutego.
Publiczność obejrzy retrospektywną wystawę malarstwa Antoniego Fałata pt. Fotografie rodzinne oraz spektakl Miłość, łzy i o co kaman
ANTONI FAŁAT to znany polski malarz współczesny. Urodził się 20 grudnia 1942 roku w Warszawie. Studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom z wyróżnieniem u prof. Aleksandra Kobzdeja uzyskał w 1969 roku. W 1969 roku założyłl grupe artystyczną "AUT", a następnie zainicjował działalność ruchu artystycznego "O poprawę". W 1992 roku otworzył Europejską Akademię Sztuk w Warszawie. W latach 1992 - 1996 był członkiem Rady Kultury przy Prezydencie RP. W 1997 roku otrzymał "Medal Komisji Edukacji Narodowej" za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania. Wystawy w kraju i za granicą. 34 wystawy indywidualne, 90 wystaw zbiorowych.
Uprawia malarstwo, rysunek, grafikę użytkową i tkaninę artystyczną.
Twórca, Profesor i Rektor Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie.
MIŁOŚĆ, ŁZY I O CO KAMAN?
Godzinny spektakl muzyczny, którego akcja rozgrywa się w hoteliku „Pod różami”. Znajdziemy tu m.in. piosenki kabaretu Starszych Panów, Agnieszka Osieckiej, z repertuaru Marka Grechuty, Danuty Rinn, Michała Bajora, Bohdana Łazuki, Piotra Szczepanika w nowych aranżacjach i interpretacjach.
Spektakl zrealizowany przez niezależną grupę artystyczną „MULE W RÓŻ-ACH!” w skłądzie: Izabela Kozdrój, Jerzy Raszkowski, Jacek Brzeszczyński
Scenariusz, reżyseria i opracowanie muzyczne: Jerzy Raszkowski.
Centrum "Lutnia", ul. Piotrkowska 243
inauguracja 14 lutego o 18.00
|
Każdy może zaprojektować plakat jubileuszowego XXX Festiwalu Szkół
Teatralnych. Jeśli projekt spodoba sie jurorom konkursu - autor otrzyma 1500 zł nagrody. Festiwal odbędzie się w dniach 23-28 kwietnia.
Regulamin
Cel Konkursu
Zadaniem Konkursu jest wybór projektu plakatu promującego Festiwal
oraz propozycja dalszej współpracy dotyczącej projektu: wzoru programu teatralnego, ulotki oraz zaproszenia.
Organizator Konkursu
Organizatorem Konkursu jest Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa,
Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi.
Uczestnicy Konkursu
Konkurs jest otwarty dla osób fizycznych.
Nagrody
Dla zwycięzcy Konkursu przewidziana jest nagroda pieniężna w wysokości: 1 500,00 PLN brutto.
Nagroda pienięŜna zostanie wypłacona laureatowi na podstawie zawartej z nim umowy określającej zasady korzystania z utworu.
Warunki uczestnictwa
Warunkiem uczestnictwa w Konkursie jest przesłanie pocztą bądź e-mailem projektu plakatu do dnia 29 lutego 2012 r.
e-mail: konkurs30fst@filmschool.lodz.pl
Adres: PWSFTviT im. L. Schillera w Łodzi
ul. Targowa 61/63, 90-323 Łódź
tel. 42 63 45 832 (Dziekanat Wydziału Aktorskiego)
Autor wybranego projektu udziela Organizatorowi Konkursu zgody na wielokrotne nieodpłatne publikowanie wybranego projektu, a także na wykorzystanie go do celów promocyjnych. Wybrany projekt może służyć
do stworzenia innych materiałów reklamujących Festiwal, np. programu teatralnego, ulotki, zaproszenia czy baneru internetowego.
Osoba, której projekt zostanie wybrany, zobowiązana jest do dostarczenia go Organizatorowi w wersji gotowej do druku oraz w wersji edytowalnej, nadającej się do dalszych adaptacji. Wyboru projektu dokona Organizator Konkursu.
Ogłoszenie wyników Konkursu
Rozstrzygnięcie Konkursu nastąpi w terminie do dnia 5 marca 2012 r.
Wyniki Konkursu zostaną ogłoszone na stronie Organizatora www.filmschool.lodz.pl oraz podstronie poświęconej Teatrowi Studyjnemu. Laureat zostanie powiadomiony o wygranej telefonicznie. Decyzja Organizatora jest ostateczna, a uczestnikom nie przysługuje prawo do odwołań.
Warunki techniczne projektów
Projekt plakatu powinien zawierać:
• pełną nazwę Festiwalu: XXX/30. Festiwal Szkół Teatralnych
• miejsce i czas trwania: Łódź, 23-28.04.2012 r.
• logo PWSFTviT, logo Festiwalu Szkół Teatralnych oraz logo Teatru Studyjnego (do pobrania ze strony
Organizatora: www.filmschool.lodz.pl, w ogłoszeniu dotyczącym konkursu, w Aktualnościach)
• miejsce na logotypy partnerów, sponsorów
• format plakatu - B1;
• docelowa rozdzielczość 300 dpi.
Uczestnicy mogą nadsyłać dowolną liczbę projektów.
Projekty należy przesyłać:
e-mailem na adres – konkurs30fst@filmschool.lodz.pl
lub drogą pocztową (adres j.w.).
Do każdego projektu należy dołączyć następujące informacje:
imię i nazwisko autora/autorów, telefon oraz e-mail.
PROSIMY O PRZESYŁANIE PLIKÓW W MINIATURZE, w formacie JPG/TIF.
Zobowiązania końcowe
Praca konkursowa nie może być wcześniej publikowana
i nie może naruszać praw osób trzecich, a w szczególności cudzych
praw autorskich. Koszty dostarczenia projektów pokrywa uczestnik.
Prace nie będą odsyłane. Organizator Konkursu nie ponosi odpowiedzialności
za ewentualne przedłużenie, skrócenie, zmiany lub odwołanie Konkursu z przyczyn od niego niezaleŜnych. Przystąpienie do Konkursu oznacza wyraŜenie zgody, bez zastrzeżeń, na warunki niniejszego Regulaminu. Wszelkie zapytania i informacje
naleŜy kierować do Dziekanatu Wydziału Aktorskiego, osobą do kontaktu jest:
Katarzyna Lewińska
tel. 42 63 45 832
e-mail: konkurs30fst@filmschool.lodz.pl
Zgłoszenia do 29 lutego
|
DZIŚ WŁADZA JEST PO SŁUSZNEJ STRONIE
...stwierdził półżartem Krzysztof Skiba na konferencji prasowej poświęconej utworzeniu Centrum Happeningu w Łodzi, zapytany o przyczyny bratania się z władzą liderów Pomarańczowej Alternatywy. Opiekunem tworzonego w Łodzi przy wsparciu Narodowego Centrum Kultury będzie Major, czyli Waldemar Frydrych. Miasto ma pomóc w znalezieniu lokalu.
Celem tworzącego się centrum będzie gromadzenie i prezentacja materiałów na temat historii happeningu (nie tylko tego politycznego), a także działalność wydawnicza, edukacyjna, prowadzenie warsztatów, organizowanie happeningów znanych twórców z całego swiata. Zaprosimy takich gości, że Palikot to przy nich mały krasnoludek - powiedział Skiba.
Pierwsza wystawa archiwalnych zdjęć z łódzkich happeningów lat 80 - 1 kwietnia. O ile znajdzie się lokal. Moze gdziś w okolicy pasażu Schillera, gdzie Pomarańczowi organizowali swoje happeningi w obronie wolności.
|
 Wytwórnia wraz z Towarzystwem Wiedzy Psychologicznej "START" zaprasza wszystkie dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym z ich rodzicami na bezpłatne warsztaty "Zrozum swoje dziecko poprzez zabawę". To cykl 4 spotkań, w trakcie których za pomocą zabaw pokazane zostaną różnice między dorosłym a dzieckiem. Prowadzący zwrócą uwagę i pozwolą lepiej zrozumieć specyficzne potrzeby dziecka. Rodzice będą zdobywać wiedzę, jak wytworzyć z dzieckiem relację opartą na wzajemnym szacunku. Warsztat daje okazję do spotkania się z dzieckiem na "jego terenie" pod okiem profesjonalistów, uczestnictwa we wspólnym procesie twórczym. Warsztat daje szansę rozbudzenia w dziecku chęci do poznawania świata oraz wspiera jego indywidualność. Udział w zajęciach mogą wziąć rodzice z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym (4-9). Udział w warsztatach jest bezpłatny.
Warsztaty poprowadzą psycholodzy z Towarzystwa Wiedzy Psychologicznej "START" - organizacji zrzeszającej psychologów, pedagogów oraz studentów tychże kierunków, które działa od 2004 roku i prowadzi szereg projektów psychologicznych, w tym m.in. ustawiczne kształcenie dorosłych, młodzieży i dzieci oraz udzielanie szeroko rozumianej pomocy psychologicznej.
Program warsztatów:
7 lutego 2012r. godz. 10-13
9 lutego 2012r. godz. 10-13
Istnieje możliwość uczestnictwa w dowolnych terminach.
Dodatkowych informacji udziela biuro Wytwórni pod numerem: 42 6395501 lub mailem: biuro@wytwornia.pl. Wymagane są wcześniejsze zapisy pod numerem telefonu: 42 639 55 01 lub mailem biuro@wytwornia.pl
Wytwórnia, ul. Łąkowa 29
7 i 9 lutego od 10.00 do 13.00
|
CZTERY KANTY - O DROGICH DROGACH
O drogich drogach
Co pewien czas zakorkowaną Łodzią wstrząsa nowina o rychłej realizacji arterii biegnącej przez środek miasta. W zamyśle projektantów drogowych ma ona odciążyć stare zakorkowane ulice, według innych wprowadzi tylko ruch tranzytowy do centrum i sparaliżuje do reszty komunikację indywidualną a nawet zbiorową. Miłośnicy zabytków zaniepokojeni są spodziewanymi wyburzeniami pojedynczych obiektów i całych pierzei na trasie projektowanych poszerzeń i przebić. Mieszkańcy niepokoją się hałasem, rowerzyści i piesi tym, że nie będą mogli przekroczyć dwupasmowej rzeki automobili bliżej niż co pół kilometra. Cieszy się tylko lobby budowlane, bo taka inwestycja to przetarg za przetargiem i robota nawet na parę lat, finansowana z pewnych źródeł.
W wojnie na argumenty górą zdają się być społecznicy i realiści, jednak szaleni fantaści komunikacyjni łatwo się nie poddają. Jak królika ze sfatygowanego kapelusza wyciągają nowe pomysły: a to na przebijanie Uniwersyteckiej do Kilińskiego poszerzaną Targową, a to na dwupasmowe łączenie Milionowej z Wróblewskiego poprzez Czerwoną, a to na poszerzanie Wólczańskiej, Wojska Polskiego czy Strykowskiej. Tylko o najlepszym rozwiązaniu, czyli obwodnicy Łodzi – cisza. Pomysły te mają dwie jednakowe właściwości: są kosztowne i brutalne. A czy przyniosą zysk w postaci odkorkowania miasta?
Czysta bzdura!
Oto garść wad dróg wielopasmowych przedzielanych pasem zieleni, barier czy torowisk i zalet zwykłych uliczek. Po pierwsze: droga cztero-sześciopasmowa to nieprzekraczalna rzeka aut, niczym rwący nurt oddzielająca stronę lewą ulicy od strony prawej. Na widok nielubianego znajomego trudno bez narażania życia przejść na druga stronę.
Po drugie: uspokojeniu ruchu w naturalny sposób sprzyjają wąskie uliczki, nadmierne prędkości rozwijane są głównie na tnących miasto szosach o parametrach drogi ekspresowej, w strumieniu aut jadących 100 km/h osoba poruszająca się zgodnie z przepisami (są takie) jest irytującą wszystkich zawalidrogą. Większe prędkości to więcej stłuczek i wypadków, chyba nie trzeba nikomu tego udowadniać.
Po trzecie: brak możliwości zawrócenia czy dogodnego zaparkowania na przeciwległym pasie w wypadku arterii. Korek w razie wypadku czy awarii tworzy się błyskawicznie, gdy nie ma szybkiej alternatywy opuszczenia zainfekowanego miejsca.
Konkretny przykład kontrowersyjnego pomysłu na nowe przebicie w Łodzi: tak zwana Nowotargowa ma powstać poprzez poszerzenie starej Targowej i przerzucenie jej od Kilińskiego do Narutowicza – senna dość Uniwersytecka stanie się arterią wpuszczającą ruch tirów do samego centrum a skrzyżowanie przy kościele św. Teresy nie wytrzyma natężenia i kompletnie się zaczopuje.
Poszerzenie jednego skrzyżowania o dodatkowe pasy ruchu do jazdy w różne strony naszego pięknego miasta spowoduje co prawda większą przepustowość węzła, ale takie ułatwienie przyciągnie większy ruch i będą korkować się następne skrzyżowania, skutkując następnymi przebudowami związanym z wyburzaniem narożników, kasowaniem pierzei, wycinaniem drzew, czyli dekompozycją przestrzeni.
Co da miękkie dwupasmowe połączenie Kościuszki z Wólczańską? Większy napływ samochodów od północy, czyli kompletne zablokowanie w godzinach szczytu skrzyżowania przy pałacu Poznańskiego. I co wtedy? Wyburzyć Pałac? Zlikwidować tory tramwajowe? Poszerzaniu może nie być końca.
W centrum od ponad 100 lat (tak – Przejazd i Nawrot!) funkcjonuje sieć ulic jednokierunkowych. Nawet dziecko zauważy, że 2 niedalekie ulice jednokierunkowe w obie strony to ten sam efekt przepustowości, co jedna arteria po dwa pasy w obu kierunkach. A przy tym jednokierunkowe mieszczą się w historycznej zabudowie ulicy, umożliwiają często parkowanie po obu stronach jezdni, a nawet wymalowanie „kontrapasu” dla rowerzystów. W wypadku Nowotargowej – można byłoby zorganizować ruch na południe i północ, np. obecną Targową na południe tak jak Sienkiewicza prowadzi na północ. Wiadomo, specjaliści od komunikacji będą się zżymać, ale dobre zaprojektowanie ruchu w mieście to układanka dla inteligentnych ludzi z wyobraźnią.
Dodatkowy pomysł – tam, gdzie to możliwe, należy wprowadzać ułatwienia dla ruchu i parkowania. Wobec braku miejsc w centrum i perspektywy budowy jakichkolwiek parkingów miejskich na granicy Śródmieścia powinno się wszędzie, gdzie to możliwe zezwolić na parkowanie wzdłuż ulicy, na szerokim chodniku, bądź szerokiej jezdni. Mogłyby zniknąć ohydne słupki wygradzające, mniej trawników byłoby rozjeżdżanych, pas zaparkowanych aut to naturalne oddzielenie pieszych od ruchu ulicznego. To najtańsze rozwiązanie, wymagające minimalnych nakładów. Przy okazji miasto i zarządcy parkometrów zarobiliby więcej.,. Biednego miasta nie stać na droższe rozwiązania, niestety.
Za puentę niech posłuży hasło: „Miasto jest dla ludzi, nie dla samochodów!”
Krzysztof Golec


|
 PROGRAM OCH! FILM FESTIWAL
1-2.02 środa/czwartek 19.00
WYMYK
Polska, 2011 dramat obyczajowy, czas 85 min. reżyseria: Greg Zgliński
Historia dwóch braci - Alfreda i Jerzego - którzy w trakcie podróży kolejką podmiejską są świadkami brutalnej napaści na młodą dziewczynę. Jerzy bez namysłu staje w obronie kobiety, natomiast Alfred zawodzi - bojąc się o własną skórę reaguje poniewczasie i staje się biernym świadkiem tragedii młodszego brata...
3-4.02 piątek/sobota 19.00
ROZSTANIE
Iran, 2011 dramat, czas 123 min. reżyseria: Asghar Farhadi
"Rozstanie" to opowieść o dwóch rodzinach, których losy w dramatyczny sposób splatają się ze sobą na skutek przypadkowego zbiegu okoliczności. Film w doskonały sposób łączy elementy thrillera i dramatu psychologicznego, trzymając w napięciu do nieoczekiwanego finału.
5.02 niedziela 18.00
KONCERT - ŁOWICKA ORKIESTRA KAMERALNA IN MOVIE
Specjalnie przygotowany koncert muzyki filmowej, ilustrowany na ekranie fragmentami filmów i zdjęć. W programie min.: muzyka z filmów „Kobieta i mężczyzna”, „Parasolki z Cherbourga”, „Śniadanie u Tiffany′ego”, „Księżycowa serenada”.
6.02 poniedziałek 16.00
PREZENTACJA - 100 LAT KINA W ŁOWICZU
Prezentacja multimedialna historii łowickich kin 1912-2012, oparta na archiwalnych materiałach fotograficznych oraz dokumentach zgromadzonych w publikacji albumowej „100 lat kina w Łowiczu”, której premiera inaugurowała obchody tego jubileuszu 3 stycznia br.
6-7.02 poniedziałek/wtorek 19.00
MAPA DŹWIĘKÓW TOKIO
Hiszpania, 2009 dramat, czas 109 min. reżyseria: Isabel Coixet
Wielowątkowa mozaika, której wspólnym mianownikiem jest poetyka japońskiej metropolii - Tokio. Bohaterami tej opowieści są Ryu - delikatna dziewczyna, która dorabia sobie jako płatny zabójca; Nagara - potężny impresario opłakujący samobójczą śmierć swojej córki Midori; Ishida - pracownik Nagary zakochany niegdyś w jego córce; oraz Hiszpan David obwiniany za śmierć Midori.
8-9.02 środa/czwartek 19.00
NIEŚCISZALNI
Szwecja/Francja 2010 komedia, czas 102 min. reżyseria: Ola Simonsson, Jahannes Stjarne Nilsson
Policjant Amadeus Warnebring pochodzi z uzdolnionej muzycznie rodziny, a wśród przodków ma cały szereg sławnych muzyków. Sam jednak nienawidzi muzyki. Musi stawić czoła najgorszej sprawie w swej karierze. Grupa ekscentrycznych perkusistów pod przywództwem rewolucjonistki Sanny postanowiła urządzić zmasowany atak muzyczny, za instrument obierając miasto - jego bloki, infrastrukturę i nieustający hałas. Wywołują chaos. Miasto staje w obliczu nowego gatunku przestępców - muzycznych terrorystów.
10-11.02 piątek/sobota 19.00
CHŁOPIEC NA ROWERZE
Belgia/Francja/Włochy 2011 dramat, czas 87 min. reżyseria: Jean-Pierre i Luc Dardenne
11-letni Cyryl ma tylko jedno pragnienie – za wszelką cenę odnaleźć ojca, który go porzucił. Wciąż desperacko poszukuje ojca, choć ten nie chce mieć z nim nic wspólnego. Wyprowadził się bez słowa, nie zostawiając nowego adresu, na dodatek sprzedał ukochany rower syna. Chłopak jednak nie poddaje się.
12.02 niedziela 18.00
KONCERT - TOMASZ BIELSKI JAZZ ORCHESTRA „TEMATY MUSICALOWE NA JAZZOWO”
Kino to muzyka. Kino to również musicale. Ten koncert to wyjątkowa okazja przeżycia wizji muzycznych w komponowaniu i aranżowaniu muzyki do filmów i spektakli muzycznych. W roli głównej Tomasz Bielski i jego fantastyczny kilkuosobowy zespół wspaniałych polskich jazzmanów w składzie: Tomasz Bielski - sax. alt/flet, Marek Rudnicki - sax. tenor, Marek Sobiera - sax. baryton, Tomasz Kirszling -trąbka, Michael „Patches” Steward (USA) - trąbka, Łukasz Hodor - puzon, Wojciech Puszek - piano, Paweł Puszczało - bass, Wiesław Szymański - perkusja.
13.02 poniedziałek 19.00
OSTATNIE TANGO W PARYŻU
Francja/Włochy, 1972 melodramat, czas 136 min. reżyseria: Bernardo Bertolucci
Bohaterowie filmu, starzejący się Amerykanin (Marlon Brando) i młodziutka Francuzka (debiutująca na ekranie Maria Schneider), spotykają się przypadkowo w pustym mieszkaniu w Paryżu. I nic o sobie nie wiedząc, decydują się na sadomasochistyczny związek seksualny, który staje się dla nich przekraczaniem kolejnych barier.
14.02 wtorek 17.00 i 19.00
PRZEPIS NA MIŁOŚĆ
Belgia/Francja, 2010 komedia, czas 80 min. reżyseria: Jean-Pierre Ameris
On jest właścicielem upadającej fabryki czekolady, który umiera ze strachu na myśl o rozmowie z kimś obcym. Ona zna jeden z najlepszych przepisów na czekoladki, ale jest zbyt nieśmiała, żeby wyjawić swój sekret. Tych dwoje mogłoby stanowić idealną parę. Gdyby tylko któreś z nich odważyło się zrobić pierwszy krok...
15-16.02 środa/czwartek 19.00
BAADER-MEINHOF
Niemcy/Francja/Czechy, 2008 dramat historyczny, czas 150 min. reżyseria: Uli Edel
Film opowiada historię przywódców Frakcji Czerwonej Armii: Ulrike Meinhof, Andreasa Baadera i Gudrun Ensslin. Skrajnie lewacka organizacja RAF powstała w 1970 roku, jako radykalny nurt po trwających od 1967 roku protestów studenckich, skierowanych przeciwko wojnie w Wietnamie, a także obecności byłych nazistów w życiu politycznym i gospodarczym RFN. RAF uznawała przemoc za uprawniony instrument rewolucyjnego działania. W ich terrorystycznych zamachach zginęły 34 osoby.
17.02 piątek 19.00
KONCERT - NOSOWSKA
Piąta autorska płyta Nosowskiej zatytułowana „8” powstawała przez ostatnich kilka miesięcy. 22 sierpnia 2011 r. w radiowej Trójce po raz pierwszy został zagrany utwór „Nomada”, który był zapowiedzią tej płyty. Artystka postawiła na sprawdzonych współpracowników. Autorem wszystkich piosenek jest Marcin Macuk, który razem z Marcinem Borsem jest również producentem płyty. Teksty napisała K.Nosowska. Album miał swoją premierę 23 września. W grudniu 2011 album uzyskał status platynowej płyty.
18-19.02 sobota/niedziela 19.00
LAPOŃSKA ODYSEJA
Finlandia/Islandia/Szwecja, 2010 komedia, czas 92 min. reżyseria: Dome Karukoski
Janne mieszka w Laponii i żyje z zasiłku. Inari, jego dziewczyna, jest zmęczona tym życiowym nieudacznictwem. Janne nie był w stanie kupić cyfrowego TV box’a, nawet jak dostał na to pieniądze! Inari daje mu ostatnią szansę: jeśli nie uda mu się go kupić do świtu, odchodzi. Chłopak rusza więc wraz ze swoimi dwoma kumplami, by zdobyć upragniony dekoder. A w drodze do miasta muszą stawić czoła wielu wyzwaniom.
20.02 poniedziałek 11.00
WYKŁAD - „X MUZA” HISTORIA WESTERNU
Podczas filmowego wykładu Grzegorza Pieńkowskiego miłośnicy kina i westernu dowiedzą się o: „Chansons da geste” świata pastuchów; na co pozwala Kodeks Postępowania Kowboja; budowanie mitu podboju; pierwsi gwiazdorzy Tom Mix i Broncho Billy;złamanie konwencji – John Ford i jego „Dyliżans”; „odbrązowianie” mitu.
20-21.02 poniedziałek/wtorek 19.00
SZPIEG
Wielka Brytania/Niemcy/Francja, 2011 thriller, czas 127 min. reżyseria: Tomas Alfredson
W Cyrku (tak agenci mówią o MI6 - tajnej brytyjskiej służbie wywiadowczej) działa głęboko zakonspirowany podwójny agent, który ma dostęp do najbardziej tajnych danych brytyjskiego wywiadu. George Smiley, tocząc walkę z czasem, rozpocznie śledztwo, które ujawni największy skandal w historii MI6.
22-23.02 środa/czwartek 19.00
CISZA
Niemcy, 2010 kryminał, czas 120 min. reżyseria: Baran Bo Odar
Rower znaleziony w polu pszenicy. Zaginiona dziewczyna. Historia lubi się powtarzać? 23 lata wcześniej znaleziono dokładnie w tym samym miejscu zamordowaną i zgwałconą Pię. Czy to samo teraz stało się z trzynastoletnią Sinikką? Krischan, emerytowany policjant, który prowadził śledztwo przed laty, jest przekonany, że sprawy są połączone. Wtedy nie udało mu się złapać mordercy. Tym razem on i jego młodszy kolega David są jeszcze bardziej zdeterminowani, żeby doprowadzić winnego przed sąd.
24.02 piątek 19.00
KONCERT - GRZEGORZ TURNAU
Grzegorz Turnau i Jacek Królik w projekcie zarejestrowanym w maju 2011 w Teatrze Och pt. „Och! Turnau Och-Teatr”.
25.02 sobota 17.00 i 19.00
NAWET DESZCZ
Hiszpania/Francja/Meksyk, 2010 dramat, czas 104 min. reżyseria: Iciar Bollain
Sebastian - reżyser idealista i jego producent Costa realizują w taniej Boliwii film o przybyciu Kolumba do Ameryki. Sebastian pragnie ukazać wielkiego odkrywcę w sposób daleki od wyidealizowanej wersji szkolnych podręczników - żądni złota Kolumb i jego świta brutalnie rozprawiają się z rdzennymi mieszkańcami Ameryki. Costy natomiast zupełnie nie interesuje los biednych Indian - najważniejszy dla niego jest budżet. Sprawy nabierają zaskakujący obrót.
26.02 niedziela 19.00
SPEKTAKL - „JAK ZOSTAĆ SEX GURU”
Myślisz że masz wspaniałe życie seksualne? Naprawdę w to wierzysz? Może razem to sprawdzimy? Sztuka austriackiego komika Wolfganga Weinbergera „A Guide To Sexual Misery” od trzech sezonów nie schodzi z afiszy na West Endzie, z powodzeniem wystawiana jest również w innych krajach. Problemy z seksualnym pożyciem mają nawet najbardziej dobrane pary. Humor i śmiech mogą je rozwiązać. W roli tytułowej Tomasz Kot.
27.02 poniedziałek 17.00 i 19.00
KIEŁ
Grecja, 2010 dramat, 96 min. reżyseria: Giorgos Lanthimos
Ojciec i matka mieszkają wraz z trójką dzieci w domu na obrzeżach miasta. Dom otoczony jest wysokim płotem. Dorosłe dzieci nigdy jeszcze nie wyszły poza teren posiadłości. Ich edukacja, rozrywka i ćwiczenia fizyczne są pod ścisłą kontrolą rodziców, bez jakiegokolwiek kontaktu ze światem zewnętrznym. Jedyną osobą z zewnątrz, która ma prawo wejść do tego domu, jest Christina. Ojciec zaprasza ją, by poskromić seksualne ciągoty syna.
28-29.02 wtorek/środa 17.00 i 19.00
RÓŻA
Polska, 2011 dramat, czas 90 min. reżyseria: Wojciech Smarzowski
Lato 1945 roku. Tadeusz, były żołnierz AK, któremu wojna zabrała wszystko i niczego nie oszczędziła, wędruje przez Mazury. Dociera do wdowy po niemieckim żołnierzu, którego śmierci był świadkiem. Mieszkająca sama w dużym gospodarstwie Róża przyjmuje Tadeusza chłodno, pozwala przenocować. Tadeusz odwdzięcza się za gościnę pomocą w obejściu. Róża, choć się do tego nie przyznaje, potrzebuje czegoś więcej …
Zapraszamy do kasy kina od środy 25 stycznia w godz.14.00 – 20.00.
Bilety na filmy 10 zł
Karnet na filmy 100 zł
Bilety na koncerty NOSOWSKA, TURNAU 40 zł
Bilety na spektakl SEX GURU 40 zł
Bezpłatne wejściówki na koncerty ŁOWICKA ORKIESTRA KAMERALNA, TOMASZ BIELSKI JAZZ ORCHESTRA „TEMATY MUSICALOWE NA JAZZOWO” w kasie kina od środy 25 stycznia
Wstęp wolny Prezentacja „100 LAT KINA W ŁOWICZU”/Wykład „HISTORIA WESTERNU”
Łowicki Ośrodek Kultury, Łowicz, Stary Rynek 1
1-29 lutego
|
SĄ PIENIĄDZE NA WYDARZENIA KULTURALNE
...ale tylko dla fundacji i stowarzyszeń. Prezydent Miasta Łodzi ogłosił otwarty konkurs ofert na wsparcie kwotą nie większą niż 50 tys. zł zadań na terenie miasta w zakresie kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego.
O dofinansowanie mogą się starać fundacje i stowarzyszenia m.in. przygotowujące festiwale, zajmujące się edukacją kulturalną dzieci i młodzieży, wspierające artystyczną twórczość amatorską (ze szczególnym uwzględnieniem osób 60+), czy organizujące imprezy służące podtrzymywaniu tradycji narodowej, obywatelskiej i kulturowej. Konkurs dotyczy imprez mających odbyć się między 5 marca, a 31 sierpnia 2012 r. Drugi konkurs na podobne działania, odbywające się od września do końca roku, zostanie ogłoszony w czerwcu.
Więcej
do 6 lutego
|
KIJ W MROWISKU - FREIHEITSPLATZ, NEIN DANKE
Przedstawiony tuż przed sylwestrem plan przebudowy placu Wolności autorstwa Marka Janiaka wywołuje sprzeczne reakcje. Jedni są zachwyceni, inni zbulwersowani. Nasza redakcyjna opinia mieści się gdzieś pośrodku, ale pomysł przesunięcia pomnika Kościuszki traktujemy jako kolejny happening Łodzi Kaliskiej.
Założenia modernizacji są słuszne - plac Wolności ma już nie być rondem, ruch tramwajowy i samochodowy ma się odbywać jedynie po północnej stronie placu, pojawi się granitowa kostka i więcej zieleni, autobusy będą się zatrzymywać na ulicy Legionów, zaś od Piotrkowskiej wjazdu dla samochodów w ogóle nie będzie. Na wszystko pełna zgoda. Obecny układ ronda jest nie tylko niefunkcjonalny, ale i sprzeczny z ośmiokątnym kształtem placu. Przestrzeń publiczna, której w Łodzi jest bardzo mało, pozostaje niewykorzystana.
Dlaczego jednak nasz miejski architekt uparł się, by przesuwać pomnik na północ? Jedyny zysk z takiej operacji to trochę więcej miejsca na koncerty, których i tak nie ma za co organizować.
Straty są jednak dużo większe. Po pierwsze tracimy akcent podkreślający wspomniany wyżej ośmiokątny kształt placu - Janiak zdaje sobie z tego sprawę, więc dla równowagi daje ośmiokąty na mozaice placu. Ale to rozwiązanie porównywalne z domalowaniem okien na ślepej ścianie kamienicy albo zasłonięciem rudery wielkoformatową reklamą.
Po drugie Pomorska i Legionów tracą otwarcia widokowe. Wiadomo - Piotrkowska Jest Najważniejsza, ale niektórzy sie przyzwyczaili do perspektywy z pomnikiem i może nie trzeba pozbawiać ich małych przyjemności.
Po trzecie układ placu jest zabytkiem i nie można go sobie tak po prostu zmieniać. Ile to się nasłuchaliśmy od samego Marka Janiaka o konieczności zachowania dziedzictwa przemysłowej Łodzi, a tu proszę.
Po czwarte są chyba pilniejsze wydatki niż przesuwanie pomników. A jeśli już przesuwać, to porządnie - proponujemy na zakończenie alei Kościuszki, na pusty plac przy Radwańskiej.
Pomysł z przesunięciem pomnika jest kiepski, ale zupełnym skandalem jest prośba o opinię na temat nowego miejsca dla Kościuszki. UMŁ zachęca łodzian, by w sprawie wyboru jednej z dwóch lokalizacji pomnika Tadeusza Kościuszki (różnica to kilka metrów mniej lub więcej na północ) pisać do architekta miasta: bam@uml.lodz.pl lub marek.janiak@uml.lodz.pl. Możemy sobie wybrać. Dziękujemy, jakaż wspaniała ta demokracja. A przy okazji zapytajmy, co z wynikami konkursu na modernizację placu, który był ogłoszony parę lat temu? Czy mianowanie nowego urzędnika oznacza, że wszystko zaczynamy od początku?
Można by jeszcze podyskutować o tafli wody przed pomnikiem (swoją drogą ciekawe, że każdy prezydent musi po sobie zostawić jakąś fontannę otoczoną betonową/granitową patelnią), ale dajmy spokój. I tak architekt miasta zrobi, co będzie chciał. A potem urządzi na nowym placu kolejny jubileusz Łodzi Kaliskiej. Podobno muzy o dużych biustach mają się kąpać pod Kościuszką.
Piotr Grobliński


|
CZTERY KANTY - O CENTRUM I POBOCZACH DIALOGU
W kolejnym felietonie architektonicznym Krzysztof Golec zajął się budowanym przy ul. Wojska Polskiego Centrum Dialogu.
O centrum i poboczach dialogu
Blisko centrum Łodzi, niedaleko miejsca, gdzie archeologowie stwierdzili pierwsze ślady średniowiecznego osadnictwa, znajdowały się jeszcze niedawno bezpańskie tereny znane tylko wtajemniczonym. Po upadku ustroju, którego symbolami były sierp i młot, wśród roślinności łąkowej i krzaków dzikiej róży żyły bażanty, zając i sympatyczni menele oraz mniej sympatyczni amatorzy butaprenu. Tylko wtajemniczeni penetrowali teren wyznaczany przez ceglany komin gospodarstwa ogrodniczego, skup złomu i słupy wysokiego napięcia, obserwując w dali kopułę świętej Teresy i wieże Mariackie.
Za rządów pewnego nerwowego wąsacza podjęto decyzję o założeniu na tej terra incognita czegoś w rodzaju terra mementa. Park Ocalałych miał symbolicznie nawiązać do pamięci o zagładzie Żydów łódzkich. Na teren wjechały spychacze, zniknęły dzikie zwierzęta. Pojawiały się stopniowo kolejne elementy zamaszystego parkowego założenia, zaprojektowanego przez Czesława Bieleckiego i Grażynę Ojrzyńską, otwartego z Kropiwnicką pompą kilka lat temu.
Mimochodem, niezamierzenie, powstał Disneyland nieoczekiwanych symboli.
Zasadzone w centrum parku drzewa, skądinąd ciekawe gatunki i odmiany, rosną rzędami bez troski o kompozycję, otwarcia widokowe. Ta gęstwina bez polan to symbol niewrażliwej, odpornej na piękno schematyczności i braku kreatywności. Pas niezadrzewiony wyznaczony jest przebiegiem linii wysokiego napięcia z pobliskiej stacji transformatorowej – symbolika do swobodnej interpretacji spacerowiczów. Kilkadziesiąt lat temu byłaby to elektryfikacja, nowoczesność – teraz stalowe słupy w centrum miasta i ceramiczne izolatory stają się archaiczne.
Kopiec pamięci z wyobrażeniem siedzącego na ławce Jana Karskiego na szczyciku – pagór zbyt duży, by go nie zauważyć, i zbyt mały, by dojrzeć z niego coś dalej... Brakuje dalszej perspektywy, dalekowzroczności. Kopiec to symbol działań niewystarczających, niedokończonych, obliczonych doraźnie.
Przez park przechodzi koryto rzeczki Łódki, zakończone stawem przy potężnych schodach, u których szczytu kamienny orzeł strzeże pamięci Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, nazwiska bohaterskich Polaków ujęto w efektowną sześcioramienną gwiazdę. Woda w rzeczce – puste koryto napełnia się tylko po deszczach – to symbol niedoinwestowania i chronicznego braku funduszy. Woda w stawie jest mętna, nieprzejrzysta – symbol niejasnych procedur i braku dostępu do informacji.
Centrum Dialogu usytuowano w miejscu dawnych szklarni gospodarstwa ogrodniczego, na uboczu głównego parkowego założenia. Wprawne oko dostrzega pewną niezgodność pomiędzy wizualizacjami na tablicach informacyjnych w parku a wznoszonym budynkiem. Żelbetowy kadłub wysoki na dwa piętra z niewielką ilością tektonicznych pęknięć od strony parku, w których w przyszłości znajdą się wąskie, wysokie okna, jest zimny, obcy i nieprzyjazny. Jest nieprzenikniony, nie otwiera się widokowo, nie koresponduje z elementami kompozycji terenu. Ma wdzięk i gabaryty schronu w Wilczym Szańcu, a najbardziej kojarzy się z betonowym murem wznoszonym między Izraelem a enklawami palestyńskimi. Jednym słowem: symbolem podziałów, ksenofobii, nietolerancji i dyktatu silniejszego.
Głównym prywatnym fundatorem budynku jest izraelski przedsiębiorca Mordechaj Zisser, roszczący sobie również prawo do decydowania o nazwie centrum – pragnął mianowicie, by nazwa zawierała także jego nazwisko, nie tylko Marka Edelmana. Afera z nadaniem nazwy, jak się zdaje, została jednak pomyślnie wygaszona.
Wracając do centrum: być może lęk bogatego Żyda-przedsiębiorcy, funkcjonującego w czasie realnego bądź urojonego zagrożenia pustynnych współbraci przełożył się na architektoniczny wyraz Centrum Dialogu. Oby dialog nie wyglądał jak w Palestynie, bo dookoła są już zgromadzone pryzmy z poręcznej kostki brukowej...
Krzysztof Golec


|
Nowe logo Łodzi wzbudza kontrowersje. Mnie projekt Justyny Żychalskiej raczej się nie podoba. O dziwo odmiennego zdania było jury konkursu i łodzianie muszą się powoli przyzwyczajać do swojego znaczka. Nie ośmieliłbym się podważać decyzji znamienitego grona ekspertów (w jury byli m.in. prof. Sławomir Iwański i prof. Mariusz Łukawski) - zapewne wybrali najlepszą ze zgłoszonych propozycji. Co wcale nie oznacza, że wybrali propozycję dobrą.
1. Podstawowym zarzutem, podnoszonym w dziesiątkach internetowych komentarzy, jest nieczytelność znaku. Zarówno autorka, jak i jurorzy pochodzą z Łodzi, znają - z racji wykształcenia - alfabet Strzemińskiego, który stanowił inspirację dla twórczyni znaku. Ale logo ma się przecież pojawiać na plakatach, materiałach promocyjnych czy nawet na koszulkach sportowców. Czy w innych miastach ktoś to w ogóle odczyta?
2. Częścią logotypu jest hasło Łódź kreuje, przy czym słowo kreuje jest dopisane małymi literkami pod Ź. Komisja i pani prezydent zapewne oglądali logo w dużym formacie, ale na plakatach, gdy zajmie ono miejsce pośród kilkunastu innych, "kreuje" stanie się czarnym maczkiem. Księga znaku pozwala zmniejszać projekt do wysokości 25 mm (przy mniejszych wielkościach należy stosować znak uproszczony - bez słowa kreuje). Na większości plakatów, powiedzmy formatu A3, a nawet A2 - potrzebne są mniejsze znaki. Łódź nie będzie więc kreować.
3. Logo Łodzi będzie często występować obok logo województwa, które je w oczywisty sposób zdominuje. Kobro po raz kolejny wygra ze Strzemińskim.
4. Czas już chyba dać spokój Strzemińskiemu. Czy wszystko, co wiąże się z plastyką, musi w tym mieście nawiązywać do Strzemińskiego. Idea awangardy polegała na tworzeniu czegoś nowego - prawdziwe nawiązanie do Strzemińskiego polegałoby na przekroczeniu jego pomysłów. Tymczasem mamy hasło Łódź kreuje i logo, które temu hasłu zaprzecza - Łódź nie kreuje, tylko powiela. Można oczywiście mówić o twórczym rozwinięciu pomysłów, o dialogu z tradycją, ale to wszystko już było. I to całkiem niedawno! Mirosław Bałka alfabetem Strzemińskiego napisał muzeum sztuki ms2 na nowej siedzibie tegoż.
5. I wreszcie drobiazg - logo do pobrania na stronie Urzędu Miasta nie ma marginesu. Aby wyznaczyć pole ochronne znaku trzeba sięgnąć do tzw. księgi znaku. Jest w niej pokazane (rozdział 1.4.B), że margines z każdej strony ma mieć wielkość litery o. Tymczasem nawet w tej samej księdze w rozdziale 3.3 widzimy dużo mniejsze marginesy. Gdy znak zaczną stosować graficy kilkudziesięciu instytucji, margines za każdym razem będzie inny albo logo rozpłynie się w białym tle.
A przecież wystarczyło trochę przerobić całkiem udane logo Łodzi Europejskiej Stolicy Kultury, które było chyba najlepszym elementem naszych starań o tytuł.
Piotr Grobliński


|
Łódzka Federacja Organizacji Pozarządowych otwiera program Łódź 30 under 30, mający na celu wyłonienie lokalnych liderów, którzy przygotowaliby wspólnie strategię miasta dla ludzi młodych. Program jest wzorowany na europejskim projekcie 40 under 40, w którym bierze udział Krzysztof Candrowicz z Lodz Art Center, jeden z inicjatorów łódzkiej akcji, w przyszłości - "mentor" (taką nazwę stosują organizatorzy w materiałach prasowych) wybranej trzydziestki.
Do programu mogą zgłosić się (lub zostać zgłoszone przez swoje środowiska) osoby w wieku 20-30 lat. Po wypełnieniu specjalnego formularza zostaną poddani ocenie przez jury, które w dwuetapowym konkursie wybierze 30 zdolnych, kreatywnych i energicznych osób, które będą wspólnie pracować nad rozwojem swoim i swojego miasta.
Poszukiwania kandydatów zaplanowano na pierwsze trzy miesiące 2012 roku. Od kwietnia do września młodzi łódzcy liderzy wezmą udział w pięciu dwudniowych seminariach, podczas których spotkają się z ważnymi osobami ze świata kultury, gospodarki, mediów, polityki. Jesienią będą pracować nad stworzeniem "Strategii under 30" dla Łodzi.
Jak stwierdził Henryk Stawicki, inicjator i koordynator programu: uczestnicy mają zagwarantowany dalszy sukces. Czy chodziło o rozwój intelektualny i dobre kontakty, czy o karierę w urzędach lub polityce - nie wiadomo. Tak czy tak - warto się zgłosić. W założeniach program jest otwarty na różnorodne środowiska, opcje i poglądy.
Strona projektu


|
V edycja Konkursu im. Julka Cyperlinga "Świat w zbliżeniu. Ukryte w szufladzie" na Najlepszy Reportaż w Roku Akademickim 2011/2012 organizowanego przez Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Łodzi.
Celem konkursu jest promowanie i prezentowanie dziennikarskiej twórczości studentów i uczniów szkół ponadgimnazjalnych, którzy poprzez swoją aktywność reporterską opisują i dokumentują "świat w zbliżeniu", który został nie tylko odkryty przez autora, ale również w formie reportażu utrwalony na dowolnym nośniku medialnym. Tematyka konkursu jest dowolna, choć musi korespondować z metaforycznym tytułem konkursu "Świat w zbliżeniu. Ukryte w szufladzie".
Konkurs jest otwarty dla wszystkich studentów oraz młodzieży ponadgimnazjalnej. W konkursie mogą wziąć udział zespoły wieloosobowe.
Prace konkursowe oceniane będą w czterech kategoriach:
– reportaż literacki (pisany)
– reportaż fotograficzny
– reportaż filmowy
– reportaż radiowy
W konkursie przyznawane będą nagrody i wyróżnienia:
– nagroda główna i tytuł Najlepszego Reportażu w Roku Akademickim 2010/2011 przyznawana przez Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Łodzi oraz wyróżnienia (ogólna pula nagród finansowych to 5000 zł)
– nagroda specjalna (dwuosobowy karnet na imprezy organizowane przez Toya Studios w Klubie Wytwórnia w sezonie artystycznym 2012/ 2013) ufundowana przez TOYA Studios Sp. z o. o. za pracę, która nawiązuje do hasła: muzyka i nadzieja
– wyróżnienia w postaci Dyplomów Honorowych
– nagrody specjalne przyznawane przez Fundatorów
Nieprzekraczalny termin nadsyłania prac to 20 maja 2012 roku (decyduje data stempla pocztowego). Prace konkursowe należy wysłać na adres: Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Łodzi, 90-542 Łódź, ul. Żeromskiego 115, z dopiskiem "Świat w zbliżeniu. Ukryte w szufladzie".
Wyniki konkursu ogłoszone będą w czerwcu 2012 roku podczas uroczystej Gali w siedzibie organizatora oraz w serwisie internetowym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Łodzi.
Więcej informacji, formularz zgłoszeniowy.
do 20 maja 2012
|
CZTERY KANTY - O PLACACH I RYNKACH
O placach i rynkach
Niedawne Święto Światła wyciągnęło na wieczorne łódzkie ulice tłumy ciekawych mieszkańców. Starzy, młodzi, w grupach, parami i samotnie przemierzali Piotrkowską w tę i z powrotem od placu Wolności do Centralu. Krążyli jak gołębie, nigdzie dłużej się nie zatrzymując. Krótkie przystanki były przy pasażach Schillera i Rubinsteina. Charakter tego ruchu ludzkich mas uświadomił mi nie tylko płytkość kulturalnych propozycji, ale i ciasnotę miejskiej tkanki, niebędącej w stanie pomieścić w centrum większego tłumu.
Powód jest prozaiczny - w naszym udręczonym mieście brakuje placów! Jak napisała prof. Agnieszka Zabłocka-Kos: „Parafrazując znane powiedzenie, że okno jest duszą domu, można powiedzieć, że plac jest duszą miasta. A miasto bez placów, to jak dom bez okien”.
Od wielu lat urzędnicy, historycy, urbaniści i pasjonaci mamią nas opowieściami o magii i potędze Piotrkowskiej. Owszem, jest niepowtarzalna i momentami urocza, po prawdzie jednak to wąski długi kanał rozpięty między dwoma coraz bardziej peryferyjnymi placami Szczytnych Haseł. Wąski kanał z ledwością mieszczący rowery, riksze, budy z piwem, zaparkowane dostawczaki i strumienie ludzi. Fragmentaryczne dyskusje o organizacji ruchu na głównej ulicy toczone są latami i nie prowadzą do konkretnych rozwiązań. A prawda jest banalna – w Łodzi nie ma placów!
Tak jak o urodzie lasu stanowi piękna, duża, rozświetlona polana, tak solidny wielkomiejski plac jest ozdobą każdej metropolii. Czy w Łodzi można taki wskazać?
Plac Wolności – dawny Nowy Rynek. Kiedyś ludne miejsce spotkań 3 kultur, teraz pozbawiana drzewek pętla tramwajowa z rabatą kwietną pośrodku. Przystanek autobusowy, postój taxi, fontanna meneli. Wieczorem peryferyjne miejsce centrum, w dzień permanentny parking, latami ofiara konkursu architektonicznego. Plac Wolności stara się być wszystkim, bez sukcesów. Perypetie z odnawianiem kościoła, dawnego ratusza i modernistycznych ersatzów kamienic udowadniają, że nie jest to miejsce szczególnej troski władz i konserwatora. Miasto powinno czerpać rozwiązania dla placu z rezultatów konkursu urbanistycznego „U Źródeł Piotrkowskiej”. Potrzebne są strategiczne decyzje w szerszej skali, lecz na razie nic się nie dzieje. Kościuszko, zdolny inżynier, lecz kiepski strateg, patrzy niewzruszonym wzrokiem z wysokości i nic nie rozumie. A podobno z lotu ptaka widać więcej.
Plac Niepodległości – peryferyjny koniec reprezentacyjnej ulicy, otoczony zrujnowaną fabryką, pustym domem handlowym, kawałkiem ugoru, targowiskiem i strzępem parku. To nie jest tętniąca życiem przestrzeń spotkań, rozmów, spacerów. Rozpisano konkurs na zagospodarowanie jego okolic, jego wyniki są powoli uwzględniane w planowaniu przestrzennym Łodzi.
Plac Dąbrowskiego – spektakularny remont za ciężkie pieniądze zaowocował organiczną fontanną i pustą przestrzenią. Dające cień drzewa komponujące plac symetrycznie do osi fasady teatru projektu architekta Korskiego zostały od strony zachodniej wycięte, zamiast nich zaproponowano mizerne gazony. Komunikacyjnie plac odcięto od autobusów, niechcący zmniejszając tym samym ilość chętnych do przebywania na kamiennej patelni ludzi. Zniknęła kawiarnia, obrzeża fontann i murki, na których można było przysiąść. Na tej pustyni nie ma cienia, nie ma ławek, a Straż Miejska potrafiła przeganiać rolkarzy i rowerzystów próbujących się zmierzyć z plecami fontanny w kształcie gigantycznej wargi. Żal wydanych 16 milionów.
A może historyczne rynki?
Rynek Staromiejski – odtworzona na fali powojennych rewitalizacji quasi-historyczna zabudowa nie wytrzymała przekształceń ostatnich lat. Bramy na podwórka zostały zamknięte, handel zamarł przez bliskość Manufaktury, ambitne próby ozywania kulturalnego zamierają każdej jesieni. Mimo wszystko jest to sympatyczna przestrzeń o dobrych proporcjach ścian do posadzki z południową pierzeją parkową, sprzyjającą walorom akustycznym miejsca.
Bałucki Rynek – biedne to miejsce wytyczone do niedawna budami z biało-czerwonymi daszkami projektu architekta Błaszczyńskiego zostało ostatecznie zamordowane poprzez postawienie pancernej, betonowej hali wypełniającej całą przestrzeń między ulicami. Za wysoko położonym pasami okien widać instalacje wentylacji, dookoła brak miejsc parkingowych, nieczytelna forma z koszmarnymi postmodernistycznymi detalami.
Zielony Rynek – zachował resztki godności, choć od południa wypełniła go hala kupiecka, ten sam twór, który zamordował rynek Bałucki. Jednak peryferyjne położenie w stosunku do uczęszczanej osi miasta nie czyni go atrakcyjnym już po południu.
Czerwony Rynek – jeszcze bardziej peryferyjny, próżno na nim obecnie szukać cech tradycyjnego targowiska skupiającego lokalną społeczność. Walka z kupcami i tu zakończyła się wątpliwym sukcesem. Wydaje się, że miejsce to jest Czerwonym Rynkiem tylko z nazwy. A najmłodsi sądzą pewnie, że to od czerwieni bloków projektu architekta Waltera.
Wodny Rynek – bezpowrotnie przecięty rzeką Piłsudskiego, której przekroczenie karane jest śmiercią pod kołami aut, pusty plac, gdzie diabeł mówi „Gute Nacht”. Rynek widmo, którego ściany dawno nie widziały żadnego ludzkiego zgromadzenia.
Zdaje się, że jedyną obecnie dobrze funkcjonującą miejską przestrzenią jest rynek Manufaktury. Odpowiednio obszerny, słoneczny, bezpieczny dla pieszych, oparty budynki z usługami, wielofunkcyjny. Szkoda, że brak na nim wysokiej zieleni, a otaczające ściany nie są zbyt interesujące. Ale codzienny tłum udowadnia, że to przestrzeń dobrze zaprojektowana przez Sud Architectes, Marciniaka, Witasiaka, Lutomskiego, Bilińskiego… uff, sukces ojców ma wielu.
Nieliczne łódzkie place potrzebują mądrej modernizacji, wynikającej z szeroko pojmowanej rewitalizacji centrum. A i tak jest ich za mało. Dlatego należy pilnować, by w Nowym Centrum Łodzi wydarty został spod zabudowy i komunikacji solidny kawałek terenu i by ten kawałek stał się w przyszłości popularnym miejskim placem. Przyjaznym i pięknym, pełnym ludzi, zieleni, na którym znajdzie się też miejsce dla gołębi. A dookoła niech rosną jak na drożdżach mury Nowego Wspaniałego Centrum. Wierzycie w to?
Krzysztof Golec


|
DOMINIKAŃSKA SZKOŁA WIARY
 Rozpoczyna się nowa edycja Dominikańskiej Szkoły Wiary w Łodzi i Zgierzu. Na comiesięcznych wykładach głównym tematem będzie zagadnienie apologetyki, czyli obrony wiary. Pierwsze spotkania już w piątek, 28 października w Zgierzu i w sobotę, 30 października w Łodzi.
To już dziewiąta edycja Dominikańskiej Szkoły Wiary w Łodzi i druga w Zgierzu. Jak mówi przeor klasztoru oo. dominikanów w Łodzi o. Karol Karbownik w tym roku prelegenci zajmą się apologetyką, czyli obroną wiary. „Będziemy się starali mówić o tematach związanych z takimi kwestiami wiary, które dzisiaj są mocniej dyskutowane. Myślę, że w różnych sytuacjach w świecie, który stawia pytania jesteśmy postawieni wobec kwestii, jak te nasze prawdy wiary mają się do tego, co doświadczamy w takim niechrześcijańskim świecie. Takimi pytaniami będziemy się zajmowali w tym roku” - podkreśla o. Karol Karbownik. Wykłady Dominikańskiej Szkoły Wiary cieszą się dużym zainteresowaniem wśród wiernych. „Chcemy pogłębić naszą wiarę, o wiedzę, o znajomość pewnych prawd. Ważne jest wiedzieć skąd się wzięło to w co wierzymy, jak wierzymy, jak tego bronić. Wiara domaga się takiego zrozumienia, żebyśmy mogli głębiej i pełniej wierzyć. Człowiek próbuje zrozumieć rzeczywistość, w której się porusza, więc próbujemy rozumieć naszą wiarę. Te wykłady mają temu służyć” - tłumaczy o. Karol Karbownik. Zajęcia Dominikańskiej Szkoły Wiary odbywają się raz w miesiącu. Wykłady organizuje klasztor oo. dominikanów w Łodzi oraz działająca przy klasztorze fraternia laikatu dominikańskiego. W organizację wykładów w Zgierzu zaangażował się także Klub Inteligencji Katolickiej. Patronem medialnym cyklu jest Radio Plus.
Pierwszy wykład w tym roku „Jezus historii i Chrystus wiary (ad vocem)”, który przedstawi o. Paweł Gużyński jest polemiką do wykładu z poprzedniej edycji. To była jedna taka propozycja spojrzenia na kwestię Jezusa historycznego, tego którego znamy z dokumentów i Chrystusa, w którego wierzymy. W tym roku o. Paweł będzie przedstawiał ten sam temat trochę polemicznie w stosunku do tego, co poprzednio było mówione. Spróbuje pokazać to zagadnienie od innej strony – tłumaczy o. Karol Karownik.
Harmonogram Dominikańskiej Szkoły Wiary:
28 października o 19.00 Wykład inauguracyjny w domu parafialnym par. MB Dobrej Rady w Zgierzu (ul. Marii Skłodowskiej-Curie 5)
29 października o godz. 17.00 Wykład inauguracyjny w klasztorze oo. dominikanów w Łodzi (ul. Zielona 13)
25 i 26 listopada Adam Wyszyński OP: Wiara i humor, fenomen Chestertona
9 i 10 grudnia – Wojciech Prus OP: Pochwała klepania pacierza, czyli od prostych słów do pełni kontemplacji
20 i 21 stycznia – Janusz Pyda OP: O cudach
24 i 25 lutego – Michał Paluch OP: O Bożej Opatrzności i przeznaczeniu
16 i 17 marca – Mateusz Przanowski OP: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił... Jak to zrozumieć
[wykłady w terminie listopad–marzec: pierwszego dnia w Zgierzu, drugiego w Łodzi]
Kościół MB Dobrej Rady, Zgierz, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 5
Klasztor oo. dominikanów, Łódź, ul. Zielona 13
28 października 2011 – 17 marca 2012

|
Łódzki Manifest Kreatywności został przygotowany na Regionalny Kongres Kultury. Każdy może złożyć pod nim podpis - specjalne tablice są wstawione przy wejściu do Łódzkiego Domu Kultury.
Warto zauważyć, że mimo podkeślanej w preambule nowoczesności postulatów pod adresem łódzkiego środowiska jest 10 - podświadomie wszyscy myślimy dekalogiem.
Łódzki Manifest Kreatywności
Nie każdy człowiek jest artystą, ale wszyscy ludzie mają w sobie twórczy potencjał, który może służyć pozytywnej zmianie egzystencji indywidualnej i społecznej: rozmaitych wspólnot, lokalnych społeczności, mieszkańców miast i regionów.
W czasach silnej konkurencji i nagłych przemieszczeń kapitału, pogłębiającego się kryzysu i rozwarstwienia społecznego, swobodnie kreują swój los te jednostki i społeczności, które umiejętnie łączą własną wyobraźnię, wolę działania, dobrą organizację i przedsiębiorczość.
Siłą regionu i Łodzi, Ziemi Łódzkiej, jest różnorodność wpisana w przeszłość i tradycję tej krainy geograficznej, która narodziła się wraz z nowoczesnością i przemysłową funkcją oraz wielokulturowością miast i miasteczek. Bowiem to, co łączy Łódź, Pabianice, Tomaszów Mazowiecki, Zgierz, Ozorków oraz inne miasta regionu, to ewolucja tych ośrodków jako miejsc rozwoju XIX-wiecznego przemysłu. Z drugiej strony łódzkie charakteryzują silne i różnorodne kulturowo subregiony, jak: łowicki, łęczycki, sieradzki, opoczyński, których tradycje powiązane są z historycznymi krainami Polski: Wielkopolską, Mazowszem, Kujawami i Śląskiem. Pamiętamy, że krajobraz kulturowy łódzkiego był kształtowany w średniowieczu, a Sieradz, Piotrków i Łęczyca z Tumem to kolebki polskiej państwowości i tożsamości. Zarówno zabytki pochodzące z dalszej przeszłości, jak i te z ery przemysłowej, powinny być pielęgnowane i odpowiednio promowane.
Różnorodność i nowoczesność, oto fundamenty tożsamości Łodzi i województwa.
To nowoczesność zrodziła przemysł filmowy, awangardę i sztukę współczesną, modę i powieść jako gatunek literacki. Te dziedziny współtworzą wizerunek Łodzi. Dlatego różnorodność i nowoczesność są odpowiednimi podstawami rozwoju współczesnej kultury i przemysłów kreatywnych. Uważamy, że pilną potrzebą naszego miasta i województwa jest stworzenie systemów kooperacji sfer kultury, nauki i przedsiębiorczości, instytucji publicznych, władzy samorządowej i organizacji pozarządowych, których wspólne funkcjonowanie powinna łączyć odpowiednia strategia.
1. W wielu kwestiach różnimy się. To dobrze, bo różnorodność jest podstawą twórczego myślenia.
2. Twórzmy odpowiednie warunki, aby każdy mógł być kreatywny, bo kreatywność buduje potencjał społeczny i gospodarczy.
3. Myślmy odważniej. Oryginalne pomysły są bezcenne.
4. Działajmy i pomóżmy działać innym. Wartość rodzi się z pomysłów zrealizowanych.
5. Budujmy atmosferę współpracy i zaufania. Losy jednostek i społeczności lokalnych są ze sobą splecione.
6. Pamiętajmy, że nie ma kreatywności bez edukacji i odnowy społecznej. Kapitał kulturowy jest warunkiem twórczego działania.
7. Doceńmy wszystkich, którzy dzięki swojej kreatywności odnoszą sukces w różnych dziedzinach.
8. Sięgajmy po nowe idee, technologie i łączmy je z tradycją. Niech pomagają nam wyrażać nasze myśli i uczucia.
9. Nie narzekajmy - to zabiera siłę do działania.
10. Uwierzmy w pomyślną przyszłość Łodzi i Regionu.
My niżej podpisani działamy na rzecz stworzenia w Łodzi i Regionie warunków dla rozwoju kreatywności, kultury i przemysłów kreatywnych.


|
Pomnik poświęcony jednej z najlepszych animacji Se-Ma-Fora stanął przed Łódzkim Domem Kultury. Przedstawia bohaterów fimu - chłopczyka o imieniu Piotruś i jego psa. Chłopczyk trzyma w ręku tytułowy magiczny przedmiot, który w każdym odcinku pomagał mu wybrnąć z trudnej sytuacji.
Rzeźba jest częścią Bajkowego Szlaku - trasy łączącej pomniki bohaterów filmów dla dzieci. Pomysł Zbigniewa Żmudzkiego, który stał się nowym Marcelem Szytenhelmem, jest stopniowo realizowany. Po pomnikach Misia Uszatka, pingwina Pik-Poka, kotów Filemona i Bonifacego mamy... no właśnie: czy jest to pomnik ołówka, filmu "Zaczarowany ołówek" czy Piotrusia (tak sie nazywał bohater kreskówki) i jego psa? I jak właściwie ten pies miał na imię? Może ktoś z Państwa wie? Może ktoś wymyśli mu imię?
Autorami plastycznej wariacji na temat "Zaczarowanego ołówka" są Marcin Mielczarek i Magdalena Walczak. To już kolejna realizacja tej pary artystów, którzy zaprojektowali także poprzednie "bajkowe" pomniki i jeden z ulicznych zdrojów. Są absolwentami łódzkiej ASP, doktorantami
Wydziału Rzeźby ASP im. Jana Matejki w Krakowie.
Serial w reżyserii m.in. Karola Baranieckiego (autor postaci) powstawał w latach 1964-77. Współautorami scenariusza byli Baraniecki i Adam Ochocki. Zrealizowano 39 odcinków.


|
 Ośrodek Filmowy Łódzkiego Domu Kultury zaprasza uczniów i nauczycieli szkół na zajęcia z zakresu edukacji filmowej. Celem Ośrodka jest pomoc w realizacji programu szkolnego, jego poszerzaniu, zaprezentowaniu w atrakcyjnej formie zasobów filmowych, w tym również zasobów archiwalnych Filmoteki Polskiej i Muzeum Kinematografii. Oprócz projekcji filmów fabularnych i dokumentalnych, Ośrodek proponuje wiele atrakcyjnych imprez towarzyszących, takich jak: konkursy, spotkania z twórcami filmów, wystawy.
Zajęcia odbywać się będą w godzinach wcześniej uzgodnionych w Kinie Dużym (250 miejsc) i Kinie Kameralnym (70 miejsc).
Sale są klimatyzowane, wyposażone w najnowszą aparaturę nagłaśniającą oraz szatnię.
Bliższe informacje:
Ośrodek Filmowy Łódzkiego Domu Kultury, ul. Traugutta 18, tel. 0426339800 w.260, 214
|
Ośrodek Muzyczny ŁDK zaprasza na kurs dla wokalistów amatorów. W programie: praca nad emisją głosu, przygotowanie utworów estradowych oraz ich interpretacja.
Wszelkie informacje pod numerem telefonu: 633-98-00 w. 218
Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18
|
Ośrodek Usług Kulturalnych ŁDK przyjmuje zapisy do pracowni malarstwa i rysunku. Oferta skierowana jest do uzdolnionej plastycznie młodzieży od 14 lat.
Informacje:
Ośrodek Usług Kulturalnych ŁDK, ul. Traugutta 18, pok. 112, tel. 633-98-00 w. 204
|
|
 |