 |
 |
 |
 |
|
 |
SPOTKANIE Z MARKIEM NOWAKOWSKIM
 Marek Nowakowski (ur. 2 marca 1935 w Warszawie) – polski pisarz i publicysta, jeden z najpłodniejszych prozaików polskiej literatury powojennej, mistrz małych form narracyjnych, twórca realizmu peryferyjnego.
Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutował w 1957 roku ogłoszonym na łamach "Nowej Kultury" opowiadaniem "Kwadratowy". W swojej twórczości zajmował się oficjalnie przemilczanymi obszarami życia, ludźmi z tzw. marginesu społecznego i z peryferii wielkomiejskich. Bohaterowie wielu jego utworów to ludzie skłóceni z prawem, złodzieje i przestępcy. Wydał m.in. zbiory opowiadań: "Ten stary złodziej" (1958), "Benek Kwiaciarz" (1961), "Silna gorączka" (1963), "Zapis" (1965), "Mizerykordia" (1971), "Książę Nocy" (1978). Jest też autorem "Raportu o stanie wojennym" (cz. 1 1982, cz. 2 1983) i trzech zbiorów wspomnień o życiu w dawnej Warszawie "Powidoki" (1995, 1996, 1998). Jest uważnym obserwatorem i krytykiem współczesnej rzeczywistości, przygląda się jej z ironicznym nieraz dystansem, ukazując z tęsknotą miejsca, które dziś już często nie istnieją, konfrontując jednocześnie swoje wspomnienia ze współczesnością. W latach 90. wydał kilka książek w satyryczny sposób ukazujących rzeczywistość społeczną Polski z okresu transformacji ustrojowej: "Homo Polonicus" (1992), "Grecki bożek" (1993). Ostatnio napisał książkę "Nekropolis" (2005), w której wraca do Warszawy z lat swojej młodości, dając obraz ówczesnego życia literackiego stolicy. Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
23 września 2006 r. został odznaczony przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
31
Śródmiejskie Forum Kultury, Roosevelta 17
28 marca o 18.00
|
Stanisław Tym (ur. 17 lipca 1937 w Małkini) - polski satyryk, aktor, komediopisarz, reżyser i felietonista.
W latach 50. XX wieku studiował w Warszawie, m.in. chemię na Politechnice Warszawskiej, przetwórstwo na SGGW, a także na Wydziale Aktorskim PWST. W czasie studiów pisał teksty i występował w kabaretach studenckich. W latach 1960 - 1972 był aktorem, autorem i reżyserem warszawskiego Teatru STS, oraz Kabaretu Owca. W latach 1984-1986 dyrektor Teatru Dramatycznego w Elblągu.
Autor wielu sztuk teatralnych, skeczy i słuchowisk radiowych, a także scenariuszy do filmów Stanisława Barei, w których również występował i był współreżyserem. Odtwórca roli kaowca w filmie Marka Piwowskiego "Rejs". Współautor i aktor kabaretów Owca, Dudek, Lopek i Wagabunda.
W drugiej połowie lat 90. pisał felietony do tygodnika "Wprost", obecnie stały felietonista dziennika "Rzeczpospolita".
Laureat wielu nagród, m.in. za najlepszy scenariusz do filmu "Rozmowy kontrolowane" na FPFF w Gdyni w 1992 roku, Nagrody Kisiela dla najlepszego publicysty w 1998 roku, nagrody telewizyjnego Pegaza "za poczucie humoru i przenikliwość umysłu" w 2002 roku.
W 2005 roku ukazał się zbiór jego tekstów i rysunków, zatytułowany "Mamuta tu mam". Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
Bohater "Misia" Ryszard Ochódzki powraca w książce i w filmie pt. "Ryś". Stanisław Tym napisał "Rysia" na podstawie własnych scenariuszy filmowych. Książkę podzielił na rozdziały, które opatrzył długimi arcyśmiesznymi tytułami i wzbogacił jeszcze bardziej śmiesznymi własnymi ilustracjami. Z tej pełnej humoru książki jeszcze przed premierą filmu dowiadujemy się, jak Ryszard Ochódzki robi karierę w naszych czasach. A to bardzo, bardzo śmiesznie i bardzo strasznie…
Poleski Ośrodek Sztuki, Krzemieniecka 2a
31 marca o 18.00
|
KONKURS NA PROZĘ POETYCKĄ
Oddział Łódzki Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz Poleski Ośrodek Sztuki w Łodzi ogłaszają III Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Witolda Sułkowskiego. Przedmiotem konkursu jest proza poetycka. Organizatorzy oczekują zestawu tekstów o objętości nie przekraczającej łącznie 5000 znaków pisarskich ze spacjami. Prace opatrzone godłem (wraz z jego rozszyfrowaniem w załączonej, oddzielnej kopercie) należy – z dopiskiem “Sułkowski” - nadsyłać do 20 maja 2008 r. na adres: Poleski Ośrodek Sztuki, ul Krzemieniecka 2a, 94-030 Łódź. Ogólna pula na nagrody wyniesie minimum 3000 zł i zostanie rozdysponowana zgodnie z decyzją jury. Przewiduje się przyznanie nagrody specjalnej dla utworu najlepiej realizującego poetykę bliską patronowi konkursu. Rozstrzygnięcie nastąpi 12 czerwca 2008 r. Więcej informacji: www.spplodz.pl.
Patron konkursu, Witold Sułkowski (1943-2003), to pisarz, dziennikarz, w latach siedemdziesiątych jeden z głównych animatorów politycznego i kulturalnego życia opozycyjnego w Łodzi, współtwórca nieregularnego kwartalnika literackiego "Puls" oraz czasopisma "Solidarność z Gdańskiem"; po internowaniu wyemigrował w 1983 r. do Stanów Zjednoczonych, redaktor w "Głosie Ameryki". Jako poeta wydał zbiór prozy poetyckiej "Szkoła zdobywców" (Paryż, Instytut Literacki 1976.

|
SPOTKANIE Z RODEM MENGHAMEM
Rod Mengham, brytyjski pisarz, krytyk literacki i eseista, jest profesorem współczesnej literatury angielskiej w Cambridge. Napisał m.in. książki o Charlesie Dickensie i Emily Bronte. Pełni także funkcję kuratora Works of Art w Jesus College, pisując o sztuce do rozmaitych czasopism i katalogów. Redaktor pisma Equofinality (z Johnem Wilkinsonem). Od 1992 r. wydawca serii poetyckiej Equipage. Współorganizator Cambridge Conference of Contemporary Poetry. Jako poeta opublikował: „Polyalbum” (1977), „Glow Worms” (1983), „Feuds” (1992), „Unsung” (1996). Jest także współredaktorem i współtłumaczem antologii młodej poezji polskiej Altered State: the New Polish Poetry. Przed laty Mengham wykładał na Uniwersytecie Łódzkim. W tym okresie powstał poemat Kobro, przełożony przez Macieja Świerkockiego i wydany nakładem Muzeum Sztuki w Łodzi (1998). W ubiegłym roku ukazał się w Katowicach wybór jego wierszy Rokowania i potyczki w tłumaczeniu Tadeusza Pióro i Adam Zdrodowskiego.
Rod Mengham o sobie:
Rzeźba stanowi część przestrzeni, w jakiej się znajduje. Oświadczenie Katarzyny Kobro oddaje istotę mojego własnego pojmowania zależności między tekstem poetyckim a otaczającymi go językami. Stale nurtują mnie pewne pytania czy tematy, które nabierają wymowy w realnych sytuacjach – w wyniku zdarzeń z życia prywatnego i publicznego. Chciałbym, żeby każdy mój tekst był jedno- i wieloznaczny, zarówno znamienny, jak typowy. Ponieważ w dużym stopniu opieram się na okolicznościach, osobisty wkład w wiersze jest dość pokaźny, ale nie przedstawienie siebie jest tu najważniejsze; ważniejsze jest raczej stawianie zadań czytelnikowi. Jakich zadań? Tworzę swego rodzaju chaos znaczeniowy i składniowy, który, mam nadzieję, za każdym razem czymś się wyróżnia i nie sprowadza się jedynie do ustalonej procedury. Próbuję ogarnąć materię wiersza w stanie, w którym była tuż przed jej uporządkowaniem. A następnie w trakcie komponowania podejmuję próbę opanowania tego „prehistorycznego" materiału, zwracając uwagę zwłaszcza na rytm całości, frazowanie, harmonię i figurację (innymi słowy, rymy pojęciowe). Dystans między początkiem a końcem widać najlepiej w wierszach prozą - można w nich dostrzec program, może nawet temat czy zbiór tematów podejmowanych w tekście, a także łuk, jaki tekst zatacza, gdy zaczynają w nim panować rytm, zasób środków akustycznych i wariacje konceptualne i obrazowe. W pozostałych wierszach jest on mniej oczywisty, ale przecież skrajniejszy
Poleski Ośrodek Sztuki, ul. Kkrzemieniecka 2a
26 marca o 18.00
|
ŁODZIANKA NAGRODZONA W KRAKOWIE
Ewa Nawrocka, uczennica XXXIII LO w Łodzi, otrzymała wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie o Literacką Nagrodę Pawiego Pióra. W kategorii "Uczeń - autor najlepszej prezentacji" wyróżniono jej recenzję książki Jolanty Stefko Możliwe sny.
„Patrzę dokoła i myślę sobie, że (...)”
Twórczość Jolanty Stefko to przypadek osobny w dzisiejszym życiu literackim. Autorka reprezentująca średnie pokolenie pisarek (ur.1971r.) zadebiutowała wydanym w 1998 roku tomikiem poetyckim pt.: „Po stronie niczyjej”. Jej wiersze pojawiły się także w wielu czasopismach literackich. Po dwóch zbiorach poetyckich, które krytycy ocenili bardzo wysoko, wydała powieść pt.: „Możliwe sny”, nieco później ukazał się drugi utwór prozatorski autorki – wykorzystująca motyw faustowski powieść „Diablak”. Za swój debiut prozatorski zdobyła w roku 2001 Nagrodę Fundacji Kultury Polskiej, a w 2004 uhonorowano pisarkę nagrodą Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. Największy jednak prestiż przyniósł autorce, w roku 2006, tytuł laureata Nagrody Fundacji im Kościelskich.
Recepcja zarówno poezji, jak i prozy Stefko uosabia pewien czytelniczy paradoks. Jej powieści odbiorca nie odnajdzie w rankingach bestsellerów salonów księgarskich, próżno szukać czytelniczego rezonansu tekstów autorki na bibliofilskich forach internetowych, a przecież dokonania pisarki znalazły swych admiratorów wśród prawdziwych literackich tuzów. Do grona wielbicieli talentu Stefko należał Stanisław Lem, z atencją o jej twórczości wypowiadają się Jerzy Jarzębski i Marian Stala.
„(...) słowa/ mogły służyć delikatnej wzniosłości/ Lecz przeszłość jest niejasna, przyszłość/ przejaskrawiona, a przeważa poczucie/przemijania.”
„Możliwe sny” to powieść „pełnometrażowa” zawierająca ponad trzysta pięćdziesiąt stron, które – jakby się mogło z pozoru wydawać – nie są karykaturalnym połączeniem kilku mniejszych opowiadań, lecz stanowią jedną, spójną całość. Tekst cechuje pozorny fragmentaryzm, migawkowość, technika kompozycyjna wskrzeszona przez Czesława Miłosza w „Piesku przydrożnym”, a przypominająca barokowe, osobiste silva rerum, „intymny raptularz”.
Tytuł dzieła jest oksymoronem, bo czy sen bywa możliwy? Czyż nie jest jego domeną irracjonalność? Sen „który uczy umierać człowieka”, wyklucza realistyczną, racjonalną motywację zdarzeń, a oniryzm pozostaje w jawnej sprzeczności z zasadą mimesis. Nie jest tak jednak w przypadku głównego bohatera, którego egzystencja zdeterminowana jest przez senną fantazję, która często realizuje się na jawie albo z nią przenika. W powieści tej od początku trwa walka między światłem a ciemnością, snem a realnością, dobrem a złem. Już w ekspozycji powieści, główny bohater – Bolek , którego losy przedstawiono w technice behawiorystycznej, wychodzi z założenia, że: „(...)gdyby to ode mnie zależało urodziłbym się martwy.” Kolejne słowa, które wypowiada: „Bo życie nie jest wcale warte, by je przeżyć”, są przewrotną parafrazą sentencji Williama Jamesa: „Wierzę, że życie warte jest, aby je przeżyć” i stanowią pewną dramatyczną tezę dla życia bohatera. Bolek, zamieszkujący małą miejscowość – Bielsko, wychowujący się głównie w otoczeniu kobiet (matki, ciotki, siostry) nieustannie próbuje odróżniać rzeczywisty świat od tego, który widzi, gdy przebywa w „objęciach Morfeusza”. Te dwa obrazy przenikają się nieustannie, dlatego też chłopak ma problemy z ich odróżnieniem: „Nie był pewien, czy to, co się działo teraz było częścią snu, czy już nie: nie potrafił dostrzec granicy .” Sen dla bohatera staje się formą eskapizmu, ucieczki od realności w świat iluzji i własnych wyobrażeń. Co więcej pogłębia jego świadomą alienację.
Już jako mały chłopczyk Bolek dokonuje wyboru, znacznie bardziej odpowiada mu ciemność – symbol śmierci, zła: „Otworzył oczy, zabolało. Otworzył oczy, światło lampy wypełniało szczelnie cały pokój, czuł dotkliwe ukłucia w źrenicę, zacisnął ze wszystkich sił powieki, lecz ból nie ustąpił, cała skóra piekła, czy teraz już zawsze światło będzie ukłuciem, ostrym nożem, cierniem, piekące światło, świetlne piekło piekielne światło piekło. Światło piekło”
Dziecięca deklaracja Bolka, która staje się afirmacją mroku, odcięciem od będącego esencją życia światła przypomina do złudzenia niemowlęce dywagacje Oskara – bohatera powieści Güntera Grassa „Blaszany bębenek”. Zresztą postać wykreowana przez Stefko wskazuje pewne powinowactwo duchowe z bohaterem Grassa – łączy ich ten sam ironiczny dystans do rzeczywistości, świadomie wybrane odszczepieństwo, „kibicowanie życiu” niejako z boku i nie bez satysfakcji patrzenie na „potknięcia rzeczywistości”. Bolek na wszystko, co go otacza, reaguje gwałtownie, odczuwa ogromny ból. Skupia się głownie na sobie oraz własnych emocjach i uczuciach, stając się typowym przykładam introwertyka.
„Więc krzywdy i strapienia?(...)”
„Możliwe sny” można uznać za powieść inicjacyjną, może nawet pikarejską, zasługuje również na miano swoistego „pamiętnika z okresu dojrzewania”. Utwór ujęty jest w ramę narracji kronikarskiej, pierwszoosobowej, co zapowiada autentyzm oraz charakter osobisty, subiektywny i ekspresywny narracji. Intymność wypowiedzi podkreśla również fakt wykorzystania w końcowej części powieści konwencji dziennika (do złudzenia przypominającego Gombrowiczowski) i listu. W całości utworu przeważa jednak narracja personalna, kiedy to instancja mówiąca, mimo że wypowiada się w 3.os.l.p. niejako wciela się w bohatera, doskonale wie, co on czuje i jakie będą jego przyszłe działania, relacjonuje wydarzenia z punktu widzenia głównego bohatera.
Przez cały utwór śledzimy poczynania Bolka, zaczynając od wczesnego dzieciństwa aż do momentu wyjazdu nad Bajkał, gdzie ma zamiar budować: „bajkowe osiedle”. Zatem mamy możliwość obserwacji jego postępowania i stosunku do takich problemów jak: miłość, śmierć, samotność. Co ciekawe, kręgi zainteresowań młodego Bolka ograniczają się do: snu, zjawiska lustrzanego odbicia i śmierci. Chłopiec przechodzi również wiele „małych inicjacji”, wybiera empiryczna metodę zgłębiania świata. Poznaje smak śniegu, powietrza, krwi, wyrywa muchom skrzydełka, doświadcza cierpienia i je powoduje. Te wszystkie działania są opisane bardzo szczegółowo, wręcz z naturalistycznym fotografizmem, przyprawiając czytelnika o „gęsią skórkę”. Bolek jest przykładem bohatera walczącego ze światem w dość nierównej walce. Stara się nie odczuwać bólu, jednak cierpienie ciągle jest obecne w jego egzystencji w sposób fizyczny (gdy np.: wkłada rękę do ognia) oraz uobecnia się w wymiarze psychicznym (gdy widzi śmierć swojej ciotki i ojczyma).
Jednak nie prowadzi on tylko jednej walki. Bezustannie zmaga się z innymi ludźmi, zaczynając od swojej rodziny. Dla matki i siostry jest zimy i oschły, nie okazuje im żadnych emocji, uczuć. Przez całe swoje życie stawia czoła świadomości, że nie ma ojca. Przeżywa wielkie rozczarowanie, gdy okazuje się, że tata opuścił rodzinę, gdy jego matka nie chciała usunąć ciąży. Bolek kwituje to słowami: „(...) mieć takiego ojca to lepiej wcale go nie mieć.”
W dzieciństwie składa sobie wiele przysiąg, których nie powstydziłby się ani Raskolnikow ani Nietzsche: „Przysięgam będę okrutny i podły/ Przysięgam będę silny, silniejszy od innych, najsilniejszy i zabiję wszystkich./Zabiję wszystkich./TAK MI DOPOMÓŻ BÓG! (...) Nie chciał mieć z ludźmi nic wspólnego. Postanowił: OD TEJ PORY NIE BĘDĘ CZŁOWIEKIEM.(...)/ NIE UZALEŻNIĆ SIĘ OD NICZEGO, NIKOGO (...).”
Bolek trafia do szkoły, gdzie spotyka się z niezrozumieniem nauczycieli. Są oni przedstawieni w „krzywym zwierciadle”, w niezwykle komiczny, karykaturalny sposób. Bardzo podobni są do pedagogów z Gombrowiczowskiej: „Ferdydurke”, którzy za wszelką cenę starali się wszczepić uczniom zachwyt i oddawanie czci autorytetom. Bolek odznacza się ponadprzeciętną inteligencją. Interesuje się literaturą, malarstwem, sztuką, filozofią. Jego intelektualna wyjątkowość ujawnia się w tym, co czyta. Do lektur tego ucznia technikum budowlanego należy: „Mistrz i Małgorzata”, „Faust”, „Tractatus Logico-Philosophilus”.
„ (...) trzeba zbyt wielu/ słów na oznaczenie nieskończoności.”
Akcja książki toczy się przez kilka lat, w przeciągu których możemy zapoznać się z rzeczywistością PRL-u, a później III Rzeczpospolitej. O Polsce Ludowej i polityce rozmawia się tu dużo. Bolek jednak nie opowiada się za żadną z opcji. W kwestiach politycznych również podąża własną ścieżką indywidualizmu. Zapewnia: „Ja nie jestem za nikim, tylko za sobą...”
Czasy PRL-u to także wycieczki do sąsiednich krajów. Wyjazd do Pragi i dokładny opis stolicy, to pretekst, by bohater okazał się kompetencją z zakresu historii sztuki. Wycieczka do Drezna z kolei motywuje podjęcie problemu zbrodni faszyzmu.
Transformacja ustrojowa z 1989, podobnie jak w przypadku rówieśników Bolka, nie ma wpływu na bohatera. Młodzi ludzie nie interesują się postaciami sceny politycznej, z daleka obserwują ich poczynania, prawie w ogóle nie angażując się w nie.
„-Bujaka: posadzić w więzieniu, jak to ujął Urban parę lat temu na swej wtorkowej konferencji. Dziewczyna nie zrozumiała:
-Bujak, taki fotel na biegunach.
-A ja mówiłem o Bujaku.
-Ja właśnie też
-O Zbyszku Bujaku, nie słyszałaś takiego nazwiska?
-Nie.
Przecież uczycie się historii?
-Tak, ale o Bujaku nie. (...)
-A Wałęsę znacie?
Mariusz wyrwał się:
-Oczywiście. Aktor Wajdy.”
„Postawić na sensację?(...)”
Warto zwrócić uwagę na to, jakim językiem posługuje się Jolanta Stefko w swojej powieści. Gdy opisuje sny Bolka, jest to styl artystyczny, bogaty, poetycki i „gęsty” znaczeniowo. Odczytujemy tu wiele symboli, metafor, porównań, epitetów, animizacji, personifikacji oraz aluzji i stylizacji. Opis tych marzeń zdominowany jest przez technikę surrealizmu i oniryzmu: „(...) mama ukryje się w małej srebrnej szkatułce pomiędzy zapomnianymi i niemal przezroczystymi płatkami zasuszonych róż a nitkami zakurzonych pajęczyn olbrzymi pająk o wyłupiastych ślepiach zbliża się ku śmiertelnie przerażonej zaplątanej w pajęczynę muszce nagle W. uderzył bardzo mocno mamę (...) ”. W tekście pojawiają się eksperymenty formalne, np. aneksy, będące dopełnieniem rozdziałów. Surrealistyczne części ksiązki to niemal barokowy majstersztyk warsztatu literackiego pisarki-poetki, która z lekkością posługuje się poetycką prozą.
Natomiast język w realistycznej części książki, jest już znacznie bardziej prosty, klarowny i jasny. Zdania z pierwszej części powieści naśladują uproszczoną składnię dziecka, a leksyka zbliża się w stronę kolokwialności. Wraz z intelektualnym rozwojem bohatera zmienia się również język jego wypowiedzi. Widać wyraźnie wpływ przeczytanych lektur i skłonność do zamieszczania kryptocytatów. Zmiany polityczne opisane w powieści odbijają się na stylu przekazywanej wypowiedzi, pojawiają się innowacje językowe, np. odmiany „wałęsania się” (od nazwiska Wałęsy ), a także stylistka napisów pojawiających się na murach i budynkach: „brzydkie brudne zaśmiecone z wałęsającymi się plakatami wyborczymi”, „BALCEROWICZ TO BUC A BUCÓW TRZEBA TŁUC”, „BALCEROWICZ KOŁODCE KONTA NIE WYKOLE”. Autorce udaje się także zaznaczyć coraz częstsze w potocznej komunikacji językowej posługiwanie się konwencją sloganu wyborczego: „domaga się (...) zarządu piekła: naszego prezydenta, naszego premiera, naszej dupy.”
„Co zatem pozostaje?(...)”
Mimo powagi, poruszania trudnych tematów można znaleźć w tej książce wiele fragmentów humorystycznych. Oczywiście, w satyrycznym komentarzu rzeczywistości celuje sam Bolek. Niechęć do nauczycielki matematyki wyraża filozoficzną niemal sentencją: „MATEMATYCZKA PODZIELONA PRZEZ ZERO ZAMIENIA SIĘ W CHOLERĘ”. Zabawna jest też scena, w której Bolek uczestniczy w szkolnym spotkaniu z „wielkim aktorem”. Długi benefis przeradza się w wyobraźni chłopaka w „Wielką Improwizację” na cześć materaców, na których siedzą uczniowie: „(...)Daj mi materac!/Ja chcę materac, jaki ty posiadasz,/Ja chcę na materacu spać, jak Ty na nim sypiasz! (...) Konradus emeritus dramatycznie krzyknął: / żeś Ty nie ojcem świata, ale...Materacem! Po czym ukłonił się nisko zatrzeszczało (ach, ten jego nie naoliwiony kręgosłup! )...”
„Zapis ciągły, / wedle zapachu wrażeń?(...)”
„Możliwe sny” to powieść intertekstualna, odwołująca się do wielu technik literackich, różnych konwencji, znajduje się w niej liczne aluzje do innych dzieł. I tak np. znajdujemy tu parafrazę słów Terencjusza „Nic co nieludzkie nie jest mi obce.” Czytamy także cytaty wprost wyciągnięte z konwencji baśni : „(...) lustereczko, lustereczko, powiedz przecie...”. Nawet niektóre tytuły rozdziałów są parafrazami innych dzieł. Przykładów można by mnożyć wiele („Wilk wilkowi człowiekiem” – to przewrotna przeróbka wiersza Edwarda Stachury). Autorka czerpie też z Biblii Łk12,49): „Przyszedłem, by ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę by już zapłonął!”. Również możemy znaleźć odwołania „a rebours” do wielkich dzieł takich jak „Faust” Goethego i „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa: „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie zło czyni”. Także zwykłe związki frazeologiczne zostały zmienione przez autorkę : „Nie od razu Kraków ukradziono”. Jolanta Stefko wzorem postmodernistów tworzy „powieść-worek”, literacki patchwork, prowadzi swoistą intelektualną grę z czytelnikiem, który tropić ma echa kontekstów.
„(...) Po czymś takim / pisanie wydaje się nieczystą formalnością.”
Marcin Baran w wydanym w tym samym roku co powieść Stefko tomiku „Gnijąca wisienka i inne wcielenie” zamieścił wiersz, który aspiruje do miana konfesaty współczesnego postmodernisty, który z rezygnacją już w tytule deklaruje, że przeszedł swoiste: „Przysposobienie niepiśmienne”. Poeta poddaje pod dyskusję i równocześnie neguje wszystkie utrwalone dotychczas koncepcje literackie. Wątpi w sens rozwoju literatury, która może jedynie silić się na „gest powtórzenia”, stając się „nieczystą formalnością” Stefko jednocześnie potwierdza i zaprzecza tej tezie. Podąża przetartymi szlakami literatów ubiegłych epok i, co więcej, odważnie je krytykuje, miesza. Pokazuje, że bycie realistą i surrealistą równocześnie jest możliwe, a język kolokwialny świetnie czuje się w sąsiedztwie błyskotliwych językowych zabaw poetyckich, tworząc w ten sposób nową jakość literacką.
„Możliwe sny ” to książka niezwykła pod każdym względem: fascynująca, trzymająca w napięciu, silnie wpływająca na samoświadomość czytelnika. Obrazy marzeń sennych chłopca uderzają w czytelnika z ogromną siłą. Pozwolę zakwestionować pewne zdanie głównego bohatera, który już od początku wyszedł z założenia, iż niepotrzebnie żyje. Otóż, moim zdaniem, warto było się urodzić... choćby dla przeczytania tej książki. Niekłamany zachwyt to już „czysta formalność”.
1) Cytaty (śródtytuły) pochodzą z wiersza Marcina Barana „Przysposobienie niepiśmienne” (M. Baran, Przysposobienie niepiśmienne, [w:] Gnijąca wisienka i inne wcielenia, Kraków 2003 s.7).

|
Księgarnia – kawiarnia
Mała Litera
Zaprasza na
VIII SLAM poetycki
Slam planujemy rozegrać systemem pucharowym. Poeci zostaną rozlosowani i aż do finału będą rywalizować ze sobą w parach, max 16 uczestników. Wymagane będą minimum 4 teksty/prezentacje. W I rundzie i ćwierćfinale slamerzy mają po 2 minuty, w półfinale 3, a w finale 5 minut. O tym kto wygra decyduje publiczność! Przewidywane są 4 nagrody finansowe, a uczestnicy, którzy zajmą miejsca 5-8 otrzymają piwo.
Zgłoszenia przesyłać należy do 26 marca na adres: piotrmacierzynski@poczta.onet.pl
O udziale decyduje kolejność zgłoszeń!
Uwaga! Impreza odbędzie się w klubie Stereo Krogs w Łodzi (Zielona 6)
Stereo Krogs, ul. Zielona 8
27 marca o 18.00
|
SPOTKANIE Z WITOLDEM P. GLINKOWSKIM
Jest to filozoficzno-poetycka opowieść o przeżywaniu miejsc. "Proza Witolda Glinkowskiego łączy w sobie refleksję filozoficzną z fabułą o charakterze lirycznym, ze wspomnieniem z dzieciństwa, z rzeczową i wielce ciekawą informacją, niczym z bogatego przewodnika, ze szkicem i esejem. [...] Ale tekst należy do tego typu pisania, tak lubianego przez współczesnych czytelników, w którym niespieszna refleksja meandruje, łącząc się swobodnie w różnych typach wypowiedzi. Utwory takie czerpią swą energię z poezji, choć przecież poezją nie są." - Anna Bolecka.
Poleski Ośrodek Sztuki, ul. Krzemiecka 2a
12 marca o 18.00
|
SPOTKANIE Z PIOTREM MACIERZYŃSKIM
Piotr Macierzyński - ur. w 1971 r. Debiutował w 1993 r. w gdańskim piśmie literacko-artystycznym "Tytuł". Wiersze publikował w "Czasie Kultury", "Kwartalniku Artystycznym", "Studium", "Akcencie", "Opcjach", "Lampie", "Frazie", "Ha!arcie", "Kartkach", "Kulturze", "Portrecie", "Pracowni", "Autografie", "Migotaniach, przejaśnieniach", "Nowym Wieku", "Undergruncie", "Przeglądzie Artystyczno-Literackim", "Graffiti", "Tyglu Kultury", "Pro-Arte", "Odgłosach", "Kursywie", "Bulionie", "Akancie", "Megalopolis", "Pograniczach" i innych pismach.
Jest laureatem wielu ogólnopolskich konkursów literackich, między innymi: im. Haliny Poświatowskiej, Marka Hłaski, Stanisława Grochowiaka, Rafała Wojaczka, Edwarda Stachury, Jana Śpiewaka, Leopolda Staffa, Czasu Kultury, o Puchar Wina, Turnieju Łgarzy.
Wydał arkusz poetycki "Filet z makreli" jako dodatek literacki do dwumiesięcznika "Opcje", Katowice 2000 i tomiki Danse macabre i inne sposoby spędzania wolnego czasu, Biblioteka Studium, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2001, tfu, tfu, Ha!art, Kraków 2004, Odrzuty, Ha!art, Kraków 2007.
Łódzki Dom Kultury, Traugutta 18, sala 323
14 marca o 18.00
|
IV edycja kutnowskiego festiwalu poezji odbędzie się 28 i 29 czerwca. Jak co roku oprócz spotkań i plenerowych akcji odbędą się też dwa konkursy - jednego wiersza i konkurs na najlepszy poetycki debiut książowy roku (zamieszczamy regulaminy obu). W jury m.in. Karol Maliszewski, Wojciech Wencel, Eugeniusz Tkaczyszyn - Dycki.
PROGRAM
Piątek 27 czerwca 2008
19.00 Film Andrzeja Barańskiego o Mironie Białoszewskim
“Parę osób, mały czas” - Kino KDK
Sobota 28 czerwca 2008
Kiermasz Poetycki
12.00 III Otwarty Konkurs Jednego Wiersza - sala 26 KDK
14.00 Spotkania z poetami ukraińskimi Andrijem Bondarem
i Ostapem Sływynskim prowadzi Bohdan Zadura
- sala 26 KDK
16.00 Oficjalne wręczenie nagród laureatom
IV Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego
na poetycki debiut książkowy roku 2007
ŚSSK Środek - sala 26 KDK
16.30 Odsłonięcie Ściany Poetów - ul. Poniatowskiego
17. 00 Konferencja: Poezja i nic: prof. dr hab. Stefan Szymutko, Krzysztof Kuczkowski, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Bohdan Zadura, Andrij Bondar, Ostap Sływynski, dr hab. Wojciech Kudyba - sala 26 KDK
19.00 Rozstrzygnięcie III Otwartego Konkursu
Jednego Wiersza - sala 26 KDK
19.30 Wyjazd do Zamku w Oporowie
20.00 “Sarmacja” - koncert Jacka Kowalskiego
- dziedziniec Zamku w Oporowie
Niedziela 29 czerwca 2008
14.00 Spotkanie autorskie z Łukaszem Jaroszem
- Restauracja Rozmaryn
16.00 Spotkanie autorskie z Bohdanem Zadurą
- Restauracja Rozmaryn
19.00 Recital Edyty Geppert - sala widowiskowa KDK - bilet 30 zł
Większość zdarzeń Festiwalu odbędzie się w budynku
Kutnowskiego Domu Kultury. Osoby chcące przyjechać
na dwa dni Festiwalu prosimy o kontakt z KDK w sprawie ustalenia noclegów: wandea@onet.pl, 0600473 491, 024 254 67 97.Organizator dysponuje kilkudziesięcioma darmowymi noclegami.
Organizator:
Kutnowski Dom Kultury, ul. Żółkiewskiego 4
99-302 Kutno, tel. 024 25467 97
Koordynator projektu Artur Fryz:
e-mail: afryz@autograf.pl, tel.kom. 0604 296 487
III Otwarty Konkurs Jednego Wiersza
w ramach IV Festiwalu „Złoty Środek Poezji” Kutno 2008
Regulamin konkursu
1. Konkurs odbędzie się 28 czerwca 2008 r. w Kutnowskim Domu Kultury w ramach IV Festiwalu „Złoty Środek Poezji” Kutno 2008.
2. Konkurs przeznaczony jest dla osób w wieku od lat 16.
3. Rozpoczęcie konkursu nastąpi o godz. 12.00. Do tego czasu uczestnicy konkursu powinni złożyć na ręce przedstawicieli jury zgłoszenie do konkursu.
4. Jako zgłoszenie uczestnictwa w konkursie traktuje się przekazanie przez autora na ręce jury w trakcie konkursu lub na e-mail: wandea@onet.pl do dnia 20 czerwca 2008 r. wydruku jednego wiersza (dotychczas nie nagradzanego w innych konkursach) w trzech egzemplarzach opatrzonych imieniem i nazwiskiem autora. Wiersz ten powinien być odczytany przez autora lub recytatora podczas trwania konkursu.
5. Jury po wysłuchaniu wszystkich zgłoszonych wierszy, przyzna nagrody pieniężne. Łączna pula nagród wynosi 2 000 zł. Jury zastrzega sobie inny podział nagród.
6. Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi na zakończenie pierwszego dnia festiwalu 28 czerwca o godz. 20.00 w Kutnowskim Domu Kultury.
7. Organizatorzy zastrzegają prawo druku nagrodzonych i wyróżnionych wierszy w wydawnictwie pofestiwalowym.
8. Gości z całej Polski, pragnących wziąć udział w konkursie, prosimy o jak najwcześniejsze zgłaszanie chęci uczestnictwa: telefonicznie, pocztą elektroniczną lub listownie.
9. Program festiwalu będzie można znaleźć na stronach internetowych: www.kdk.art.pl i www.srodek.pl od 2 maja br.
10. Wstęp na wszystkie zdarzenia festiwalowe jest wolny.
11. Adres organizatora: Kutnowski Dom Kultury, ul. Żółkiewskiego 4, 99-302 Kutno, tel. (024) 254 67 97 tel. kom. 604 296 487, 600 473 491
12. Zapraszamy do „Złotego Środka Poezji”.
Kutnowski Dom Kultury, ul. Żółkiewskiego 4
27 - 29 czerwca
|
SPOTKANIE Z ANTONIM LIBERĄ
 Antoni Libera urodził się w 1949 roku, ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim, po czym doktoryzował się w Polskiej Akademii Nauk. Od lat zajmuje się twórczością Samuela Becketta, tłumacząc ją na język polski i wystawiając w teatrze.
Przełożył i wydał m.in. wszystkie dzieła dramatyczne tego pisarza (1988, 1995), część jego utworów prozą (1982) oraz eseje i wiersze. W Polsce sztuki Becketta realizował głównie w teatrach w Warszawie i w telewizji. Dramaty Becketta wystawiał też w oryginale, m.in. w Londynie (Riverside Studios, 1990), Dublinie (The Gate Theatre, 1991 i 1999), Nowym Jorku (Lincoln Center, 1996), Melbourne (1997) i ostatnio w 1999 na festiwalu Becketta w Londynie. Od 1976 roku pozostawał w stałym kontakcie z dramatopisarzem, który udzielał mu licznych rad i wskazówek inscenizacyjnych i nazywał go swoim "ambasadorem w Europie Wschodniej". Tłumaczył również Oskara Wilde'a, tragedie greckie i libretta operowe.
MADAME, debiut powieściowy Libery uznano zgodnie za wielkie wydarzenie literackie. Książka znalazła się na listach bestsellerów; została nominowana do największej polskiej nagrody literackiej (Nike'99) i uhonorowana prestiżową nagrodą im. Andrzeja Kijowskiego. Zainteresowanie powieścią przekroczyło niebawem granice Polski. Książkę wydano dotychczas w USA, Niemczech i na Węgrzech; inne przekłady - m.in. na włoski, hiszpański, szwedzki, norweski i grecki - są w toku. Interesują się nią agencje filmowe w Hollywood. Jej sukces porównuje się z karierą IMIENIA RÓŻY Umberta Eco.
MADAME pokazuje, że oto pod koniec dwudziestego wieku nadal można odnajdywać się w europejskiej tradycji literackiej i czerpać z pożytkiem, lecz bez naiwności, z klasycznych wzorów, rozszerzać je, bawić się nimi, odkrywać w nich nowe możliwości. Można pisać zarazem czytelnie i ciekawie, snuć fabułę i jednocześnie bawić się formą. Powieść, na przekór tym, co już od co najmniej pół wieku obwieszczają jej zgon, ma się zupełnie dobrze: MADAME Antoniego Libery jest jednym z dowodów, że wcale nie myśli umierać.
" 'Madame' zdaje się lekka jak muzyka Chopina." ("Los Angeles Times")
"Książka z pewnoscią spodobałaby się Stendhalowi (...) Sam mógłby ją napisać." ("Washington Post")
" 'Madame' jest zarazem wciągającą czytelnika, nostalgiczną opowieścią o młodzieńczej namiętności i trzeźwą analizą dojrzewania pod szarym niebem Europy Wschodniej lat 60. Antoni Libera, znany w Polsce dotychczas jako tłumacz i reżyser, okazuje się również wytrawnym, zajmującym prozaikiem." ("The Times")
Stacja Nowa Gdynia, Sosnowa 1, Zgierz
9 marca o 12.00
|
SPOTKANIE Z JERZYM JARNIEWICZEM
 Jerzy Jarniewicz (ur. 4 maja 1958 w Łodzi) – polski poeta, krytyk literacki i tłumacz (głównie literatury anglojęzycznej, m.in. Jamesa Joyce'a, Philipa Rotha, Craiga Raine'a), z wykształcenia anglista. Członek kolegium redakcyjnego "Literatury na świecie" oraz "Tygla Kultury", teksty krytycznoliterackie stale publikuje również w "Tygodniku Powszechnym" i "Gazecie Wyborczej", współpracuje też z brytyjskimi pismami literackimi "Poetry Review" i "Areté". Wykładowca literatury angielskiej na Uniwersytecie Warszawskim i Łódzkim. Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka na stałe w Łodzi.
Tomiki poetyckie:
Korytarze (1984)
Rzeczy oczywistość (1992)
Rozmowa będzie możliwa (1993)
Są rzeczy których nie ma (1995)
Niepoznaki (2000)
Po śladach (2000)
Dowód z tożsamości (2003)
Oranżada (2005)
Skądinąd (2007)
Krytyka literacka:
Lista obecności. Szkice o dwudziestowiecznej prozie brytyjskiej i irlandzkiej (2000)
W brzuchu wieloryba. Szkice o dwudziestowiecznej poezji brytyjskiej i irlandzkiej (2001)
Larkin. Odsłuchiwanie wierszy (2006; zbiór szkiców o twórczości Philipa Larkina)
Wybrane przekłady:
Craig Raine: Księga proroctw i inne wiersze (1991)
Philip Roth: Dziedzictwo (1992)
Philip Roth: Oszustwo (1992)
Winston Churchill: Czas dyktatorów (1993)
Umberto Eco: Sześć przechadzek po lesie fikcji (1995)
Alice Turner: Historia piekła (1996)
Edmund White: Zuch (1997)
Craig Raine: Wolny przekład (1999)
Christopher Reid: Katerina Brac (2001)
Simon Armitage: Nocna zmiana i inne wiersze (2003; wraz z Jackiem Gutorowem)
James Joyce: Portret artysty w wieku młodzieńczym (2005)
księgarnia "mała litera", Traugutta 9
7 marca o 18.00
|
|
 |
|
|
 |
|