Informator kulturalny - co? gdzie? kiedy?
Strona główna serwisu www.reymont.pl
Ośrodki kultury - wydarzenia, imprezy
Galerie, wernisaże, wystawy Koncerty, recitale Literatura - nowości wydawnicze
Teatry - premiery, przedstawienia Zapowiedzi, premiery, recenzje Media Muzea
Strona Łódzkiego Domu Kultury: www.ldk.lodz.pl
Informator Ośrodki kultury Teatr Muzea Galerie Koncerty Media Film Literatura

KINA ŁDK:
DUŻE i KAMERALNE

Małe Kino Łódzkiego Domu Kultury

ul. Traugutta 18
tel. (0-42) 633-70-13


PROGRAM

Kino Kameralne: Promocja na seansach po 17.00: jeśli uzbierasz trzy dowolne bilety - czwarty film obejrzysz gratis.


ŁÓDZKIE KINA


Kino Bałtyk

Kino Bałtyk

ul. Narutowicza 20
tel. (0-42) 630-36-03

www.heliosnet.pl

Kino Charlie

Kino Charlie

ul. Piotrkowska 203/205
tel. (0-42) 636-00-92
fax (0-42) 636-03-14

www.charlie.pl

Kino Cytryna

Kino Cytryna

ul. Zachodnia 81/83
tel. (0-42) 632-02-68

www.kinocytryna.pl


Centrum Handlowe M1 - Kino
ul. Brzezińska 27 / 29
repertuar

Wejście po okazaniu paragonu zakupu z M1.

Cinema City Manufaktura
Orange IMAX


Cinema City Manufaktura

Ul. Karskiego 5
(0-42) 664-64-00

www.cinema-city.pl
www.kinoimax.pl

Kino Polesie
ul. Wileńska 37
tel. 0 502-150-30


Kino Polonia
ul. Piotrkowska 67
tel. (0-42) 630-36-03

www.heliosnet.pl

Kino Przedwiośnie
ul. Żeromskiego 74
tel. (0-42) 637-37-69


Kino Silver Screen

Kino Silver Screen

ul. Piłsudskiego 1/13
tel. (0-42) 639-58-58

www.silverscreen.com.pl

Tatry Studyjne
ul. Sienkiewicza 40
tel. (0-42) 633-31-72





Wpisz szukaną frazę:



       





PREMIERY KINOWE

PREMIERY KINOWE
3 września - premiery

Kucharze historii – słowacki film dokumentalny, reżyseria Peter Kerekes.
Bohaterami filmu są wojskowi kucharze – dla nich nie ma miejsca w podręcznikach historii. Okazuje się jednak, że kuchnie polowe odgrywają w czasie wojen nie mniejszą rolę niż czołgi i karabiny, a zaspokajanie apetytów żołnierzy może mieć przemożny wpływ na losy świata.

Charlie

Niewinna – thriller amerykańsko-angielski w reżyserii Richarda Eyre.
Peter i Lisa są małżeństwem od ponad dwudziestu lat. Ich świat wydaje się być poukładany: Peter jest odnoszącym sukcesy biznesmenem, a Lisa cenioną projektantką butów. Pewnego dnia Lisa znika. Peter jest załamany. Jednak rozpacz zmienia się w furię, gdy w komputerze żony znajduje jej intymne zdjęcia z innym mężczyzną. Ten sam człowiek - Ralph od lat wysyła Lisie e-maile. Zdruzgotany Peter podejmuje desperacką próbę zmierzenia się z przeszłością żony. Planuje poznać Ralpha i go zabić. Grają: Liam Neeson, Antonio Banderas, Laura Linney, Romola Garai.

Silver Screen, Cinema City

Ostatni Władca Wiatru – amerykański film fantasy, reżyseria M. Night Shyamalan.
Przygody spadkobiercy Avatara - inkarnacji ducha wszechświata i mistrza czterech żywiołów, który musi szybko dojrzeć i porzucić swoje dotychczasowe nieodpowiedzialne zachowanie, aby zapobiec zniewoleniu Ludów Powietrza, Wody i Ziemi przez żądny władzy Lud Ognia. Grają: Jackson Rathbone, Nicola Peltz, Dev Patel, Noah Ringer.

Cinema City, Polonez Skierniewice, Helios Piotrków

Marmaduke – pies na fali – komedia amerykańska, reżyseria Tom Dey.
Niesamowite perypetie przeciętnej amerykańskiej rodziny i jej ”oczka w głowie” – ogromnego psa, który często wplątuje w kłopoty swych kochających właścicieli. Marmaduke to najsłodszy dog niemiecki na świecie i bohater pasków komiksowych drukowanych w sześciuset gazetach w ponad dwudziestu krajach. Odkąd przeprowadził się z właścicielami ze Środkowego Zachodu do kalifornijskiego Orange County, pomaga swoim ludziom przystosować się do nowego miejsca zamieszkania. Przekonuje się też, że będąc stukilowym dogiem można mieć trudności z nawiązaniem nowych przyjaźni… Grają: Judy Greer, William H. Macy, Lee Pace, David Walliams.

Silver Screen

Czeski błąd – czeski film obyczajowy w reżyserii Jana Hřebejka.
Ludek ukrywa przed żoną romans z koleżanką z pracy. Kiedy prawda o jego zdradzie ma wyjść na jaw, zbieg okoliczności sprawia, że odkrywa on największą tajemnicę swojego teścia. Szperanie w przeszłości otwiera przysłowiową puszkę Pandory, bo, jak się okaże, każdy w życiu skłamał przynajmniej raz… Grają: Milan Mikulcik, Martin Huba, Lenka Vlasakova.

Silver Screen, Cinema City

Dzieci Wehrmachtu – film dokumentalny Mariusza Malinowskiego.
Malinowski chce, by jego film służył jako nóż rozdzielający sklejone kartki w podręczniku do historii. Dlatego zagląda z kamerą na Śląsk, gdzie wcielanie Polaków do niemieckiej armii było powszechnym zjawiskiem. Przewodnikiem reżysera w tej podróży jest Alojzy Lysko - jedno z tytułowych dzieci Wehrmachtu. Jego ojciec zginął, walcząc pod przymusem dla Hitlera. Dzieło Malinowskiego to przede wszystkim opowieść o tożsamości narodowej, której nie zdołała zniszczyć nawet historyczna zawierucha.

Cytryna


NOWA FALA ZALEWA DZIEDZINIEC

NOWA FALA ZALEWA DZIEDZINIEC
To już ostatni piątkowy wieczór na dziedzińcu ms z projekcjami najbardziej znaczących filmów Jean-Luca Godarda. Na spotkaniu 10 września zostanie wyświetlony Szalony Piotruś (1965).

Jean-Luc Godard uchodzi za największego żyjącego reżysera na świecie. Powstała niezliczona ilość publikacji poświęconych jego filmom, poglądom, a także życiu. W tym roku Godard kończy 80, a od jego pełnometrażowego debiutu upływa półwiecze. Nie przestaje jednak tworzyć, zadziwiać i kontestować przyzwyczajenia widzów jak w przypadku jego monumentalnych Histoire(s) du cinéma (Historie kina, 1988-98).

6 sierpnia o 21.00 Do utraty tchu (1959)
Jeden z najważniejszych debiutów w dziejach kina, tak samo istotny dla kultury XX wieku jak „Święto wiosny” Strawińskiego i „Ulisses” Joyce’a. Podobno wszystko zaczęło się od pomysłu: facet szuka w Marsylii narzeczonej i przypadkiem zabija policjanta. Reszta miała przyjść w trakcie pracy. Wbrew legendzie „Do utraty tchu” nie powstało bez scenariusza, Godard miał w głowie cały film i każdego wręczał Jean Seberg i Jean-Paulowi Belmondo kilka kartek dalszego ciągu. Na wzorcach czarnego kryminału powstała historia zakochanej pary, uciekającej przed policją do wyidealizowanej wolności.

13 sierpnia o 21.00 Kobieta jest kobietą (1961)
Anna Karina gra striptizerkę, która decyduje się na dziecko, choć jej chłopak (Jean-Claude Brialy) o tym nie myśli. Dziewczyna zwraca się więc do jego przyjaciela (Jean-Paul Belmondo). Pierwszy kolorowy film Godarda wydaje się wręcz odrealniony, a i muzyce daleko do musicalowych standardów. Mimo to film uznano jako kluczowy dla rozwoju Nowej Fali, a na festiwalu w Berlinie Karina otrzymała Srebrnego Niedźwiedzia za rolę, zaś Godard – Nagrodę Specjalną Jury.

20 sierpnia o 21.00 Alphaville (1965)
Chociaż akcja filmu rozgrywa się na innej planecie w dalekiej przyszłości, wszystkie zdjęcia nakręcono współcześnie w Paryżu. Bohater jest prywatnym detektywem, który przybywa na planetę, rządzoną przez despotycznego naukowca - ukrywającego swe prawdziwe nazwisko Nosferatu. W tym świecie miłość to największa zbrodnia. „Alphaville” to refleksja na temat dehumanizacji, do jakiej może doprowadzić zbytnia wiara w nowe technologie, a zarazem pierwowzór takich filmów jak „Mechaniczna pomarańcza” i „Łowca androidów”.

27 sierpnia o 21.00 Detektyw (1985)
Oficjalne streszczenie brzmi: „Kobieta, dwóch mężczyzn, historia miłosna, mecz bokserski, mafia...”. Dla jednych utwór czysto komercyjny, dla innych kwintesencja godardowskiego stylu – zabawa narracją, pastiszem, cytatami i aluzjami do znanych i lubianych filmów. A do tego parada zebranych w jednym miejscu, w paryskim hotelu St. Lazare, gwiazd – tych, które współtworzyły filmy Nowej Fali i tych, bez których nie byłoby francuskiego kina lat 80.

3 września o 21.00 Made in USA (1966)
Made in USA to film, który wydaje się kolorową wersją „Żołnierzyka”, rozgrywającą się w świecie „Alphaville”. Bohaterką jest dziennikarka, próbująca wyjaśnić zagadkę morderstwa, którego okoliczności są zaskakująco zbieżne z polityczną aferą Mehdiego Ben Barki. Odkryty po latach film ogłoszono arcydziełem, wcześniej pamiętano o nim jako o ostatniej roli Anny Kariny przez rozwodem z Godardem.

10 września o 21.00 Szalony Piotruś (1965)
Scenariusz osnuty na amerykańskiej powieści kryminalnej, Karina i Belmondo na ekranie, Godard za kamerą, no i uwielbiany przez nowofalowców, choć niedoceniany (wówczas) w Stanach Samuel Fuller, mistrz taniego kina sensacyjnego w kadrze – nie przypadkiem o „Szalonym Piotrusiu” mówi się, że jest kwintesencją Nowej Fali.

ms, ul. Więckowskiego 36

do 10 września o 21.00
 


KLASYKA WŁOSKIEGO KINA

KLASYKA WŁOSKIEGO KINA
Czwartkowe spotkania z klasyką włoskiego kina. Podczas najbliższej projekcji 9 września zostanie wyświetlony nakręcony w 1962 roku film Kostucha w reżyserii Bernardo Bertolucciego.

Nad brzegiem rzeki znaleziono ciało kobiety. Rzymska policja przesłuchuje świadków, którzy widzieli ofiarę tuż przed śmiercią. Pierwszy z nich jest drobnym złodziejaszkiem okradającym zakochane pary w parku. Drugi jest naciągaczem, który stara się ukryć przed swoją byłą już dziewczyną. Trzeci natomiast to żołnierz spacerujący cały dzień po ulicach Rzymu. Kolejni dwaj to nastolatkowie, którzy postanawiają okraść napotkanego mężczyznę. Każdy ze świadków przedstawia własny obraz wydarzeń a policja musi ustalić prawdę.

Program cyklu:

8 lipca o 18.00 Złodzieje rowerów (1948; reż. Vittorio De Sica)

15 lipca o 18.00 Malena (2000; reż. Giuseppe Tornatore)

22 lipca o 18.00 Rozwód po włosku (1961; reż. Pietro Germi)

29 lipca o 18.00 Pokój syna (2001; reż. Nanni Moretti)

5 sierpnia o 18.00 Mussolini i ja (1984; reż. Alberto Negrin)

12 sierpnia o 18.00 Osiem i pół (1963; reż. Federico Fellini)

19 sierpnia o 18.00 Kino Paradiso (1988; reż. Giuseppe Tornatore)

26 sierpnia o 18.00 Boccaccio '70 (1962; reż. Mario Monicelli, Federico Fellini, Vittorio De Sica i Luchino Visconti)

2 września o 18.00 Gorzki ryż (1949; reż. Giuseppe De Santis)

9 września o 18.00 Kostucha (1962; reż. Bernardo Bertolucci)

16 września o 18.00 Powtór (1994; reż. Roberto Benigni)

23 września o 18.00 Śmierć w Wenecji (1971; reż. Luchino Visconti)

30 września o 18.00 La strada (1954; reż. Federico Fellini)

Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18, Kino Kameralne

czwartki do 30 września o 18.00
 


KOBIECE PORTRETY W FILMIE POLSKIM

KOBIECE PORTRETY W FILMIE POLSKIM
Najpopularniejsze polskie aktorki w ich najlepszych rolach będzie można podziwać podczas wtorkowych spotkań. 7 września zobaczymy Dorotę Stalińską w filmie Krzyk wyreżyserowanym przez Barbarę Sass. Bilety: 8 zł.

Krzyk (1982; reż. B. Sass)
Marianna, młoda złodziejka z warszawskiej Pragi, wychodzi z więzienia i dzięki pomocy kuratora społecznego rozpoczyna pracę w luksusowym domu starców. Trwa tam właśnie kontrola. Istnieją bowiem podejrzenia, że część miejsc zajmują bezprawnie dawni prominenci. Jednym z nich jest podobno antypatyczny i władczy pan Nowicki, zwany Starym, którym opiekuje się Marianna. Niebawem dziewczyna opuszcza zapuszczone mieszkanie matki alkoholiczki i jej kochanka. Wprowadza się do swego nowego chłopaka Marka, pielęgniarza z domu starców. Chwilowo mieszka on w baraku, lecz ma obiecany lokal w spółdzielni. Pod wpływem uczucia do Marka Marianna zmienia się z wulgarnej chłopczycy w miłą, zadbaną dziewczynę. Niestety, idylla nie trwa długo. Brak im pieniędzy na mieszkanie, które Markowi przyznano. Dziewczyna po gwałtownej kłótni z Nowickim zabija go, sądząc, że wymierza sprawiedliwość, choć do końca nie jest pewne, czy zarzuty przeciwko niemu są prawdziwe.

Program:

6 lipca o 18.00 Beata Tyszkiewicz – W obronie własnej(1981; reż. Z. Kamiński)
13 lipca o 18.00 Elżbieta Czyżewska – Niekochana(1965; reż. J. Nasfeter)
20 lipca o 18.00 Anna Seniuk – Bilet powrotny (1978; reż. E. i Cz. Petelscy)
27 lipca o18.00 Ewa Błaszczyk – Nadzór (1983; reż. W. Saniewski)
3 sierpnia o 18.00 Krystyna Janda – Pestka (1995; reż. K. Janda)
10 sierpnia o 18.00 Ewa Krzyżewska – Zbrodniarz i panna (1963; reż. J. Nasfeter)
17 sierpnia o 18.00 Ewa Wiśniewska – Cudzoziemka (1986; reż. R. Ber)
24 sierpnia o 18.00 Katarzyna Figura – Żurek
(2003; reż. R. Brylski)
31 sierpnia o 18.00 Barbara Brylska – Anatomia miłości(1972; reż. R. Załuski)
7 września o 18.00 Dorota Stalińska – Krzyk (1982; reż. B. Sass)
14 września o 18.00 Jadwiga Jankowska-Cieślak – Pani Bovary to ja (1977; reż. Z. Kamiński)
21 września o 18.00 Ewa Dałkowska – Kobieta z prowincji (1985; reż. A. Barański)
28 września o 18.00 Jadwiga Barańska – Hrabina Cosel (1968; reż. J. Antczak)

Kino Kameralne ŁDK, ul. Traugutta 18

wtorki do 28 września o 18.00


KINO WOJENNE

KINO WOJENNE
Prezentacja filmów z okazji 71. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Kino wojenne jest jednym z ważniejszych filmowych działów i obejmuje tysiące nakręconych na przestrzeni ponad stu lat obrazów o wielkiej rozpiętości tematyki i stylistyki.
Najbardziej eksplorowanym przez twórców tematem jest II wojna światowa, opisywana z różnych stron i perspektyw. W programie przeglądu znalazły się trzy filmy, których akcja toczy się w tym okresie.

1 września o 18.00
Hubal, Polska (1973), reżyseria: Bohdan Poręba, Henryk Czarnecki. Obsada: Ryszard Filipski, Małgorzata Potocka, Tadeusz Janczar, Emil Karewicz, Andrzej Kozak.

Historia zmagań oddziału żołnierzy dowodzonego przez legendarnego majora Henryka Dobrzańskiego, który w obliczu przeważającej siły wroga i kapitulacji stolicy we wrześniu 1939 roku decyduje się na pozostanie w kraju, przybranie pseudonimu Hubal i walkę partyzancką.

2 września o 18.00
Dziecko wojny (Iwanowo dietstwo), ZSRR (1962), reżyseria i scenariusz: Andriej Tarkowski. Obsada: Nikołaj Burlajew, Jewgienij Żarikow, Nikołaj Grinko.

Głośny pełnometrażowy debiut fabularny Andrieja Tarkowskiego, który został uznany za arcydzieło kina antywojennego. II wojna światowa. Radzieccy żołnierze, zmierzający na front, spotykają chłopca, Iwana, który zbiegł z obozu koncentracyjnego. Okazuje się, że dziecko straciło rodziców i chce wstąpić w szeregi Armii Czerwonej.

3 września o 18.00
Popiół i diament, Polska (1958), reżyseria: Andrzej Wajda. Obsada: Zbigniew Cybulski, Ewa Krzyżewska, Wacław Zastrzeżyński, Adam Pawlikowski, Bogumił Kobiela, Jan Ciecierski, Stanisław Milski, Artur Młodnicki, Halina Kwiatkowska, Barbara Krafftówna.

Jeden z najważniejszych filmów w historii polskiej kinematografii. Krytycy chwalili znakomite aktorstwo Zbigniewa Cybulskiego i Bogumiła Kobieli. Szczególnie wykreowany przez Cybulskiego Maciek Chełmicki, porównywany często do bohaterów Jamesa Deana, na długo pozostał w pamięci widzów. Pierwszy dzień pokoju. Młody akowiec, Maciek Chełmicki, otrzymuje rozkaz zastrzelenia sekretarza KW PPR. Zbieg okoliczności powoduje, że zabija kogoś innego.

4 września
17.00 - Giuseppe w Warszawie Polska (1964), reżyseria: Stanisław Lenartowicz. Obsada: Elżbieta Czyżewska, Antonio Cifariello, Zbigniew Cybulski.

Śmiała, jak na lata 60., komedia o II wojnie światowej, która pokazała, że warszawiaków nawet w tragicznych okresach nie opuszczało poczucie humoru. Komedia o perypetiach włoskiego żołnierza, który dezerteruje z frontu wschodniego i ukrywa się w mieszkaniu warszawskiego rodzeństwa, by w końcu zostać sprzymierzeńcem Polaków w walce z Niemcami.

19.00 - Dyktator (The Great Dictator - na zdjęciu) USA (1940), reżyseria i scenariusz: Charles Chaplin. Obsada: Charles Chaplin, Jack Oakie, Reginald Gardiner, Paulette Goddard.

Chaplin – już po wojnie – powiedział, że gdyby wiedział o zbrodniach Hitlera, nigdy nie zdecydowałby się na nakręcenie dość lekkiej satyry na nazistowskie Niemcy. Fikcyjnym państwem Tomanią rządzi dyktator Hynkel. Charlie Chaplin występuje w dwóch rolach: dyktatora oraz prześladowanego wraz z innymi Żydami fryzjera, który zostaje osadzony w obozie koncentracyjnym. Dzięki podobieństwu do dyktatora Hynkla, fryzjerowi udaje się uciec z obozu. Wszyscy myślą, że żydowski fryzjer to dyktator.

5 września o 18.00
W pułapce wojny (The Hurt Locker) USA (2008), reżyseria: Kathryn Bigelow. Obsada: Jeremy Renner, Anthony Mackie, Brian Geraghty, Guy Pearce.

Najczęściej nagradzany dramat wojenny ostatnich lat: w 2008 i 2009 na festiwalu filmowym w Wenecji zdobył 5 wyróżnień oraz był nominowany do Złotego Lwa. W 2010 roku został nagrodzony sześcioma Oscarami, w tym dla najlepszego filmu. Akcja filmu rozgrywa się w 2004 roku w Iraku i opowiada o pracy elitarnej jednostki amerykańskich saperów.

7 września o 18.00
Dyktator (The Great Dictator) USA (1940), reżyseria i scenariusz: Charles Chaplin.

8 września o 18.00
W pułapce wojny (The Hurt Locker) USA (2008), reżyseria: Kathryn Bigelow.

Cena biletów: 12 zł (normalny) i 10 zł (ulgowy). Karnet: 30 zł.

Kinematograf, pl. Zwycięstwa 1

1-8 września


WIELCY MALARZE

WIELCY MALARZE
Cykl filmów dokumentalnych o wybitnych artystach. W poniedziałek 6 września poznamy życie i twórczość Henri de Toulouse-Lautreca, wybitnego malarza i grafika francuskiego, przedstawiciela postimpresjonizmu, twórcę nowoczesnego plakatu.
Bilety: 5 zł.

Kameralne Kino ŁDK zaprasza na poniedziałkowe projekcje:

5 lipca o 18.00
Tycjan i Leonardo da Vinci

Tycjan właściwie Tiziano Vecelli lub Vecellio (ok. 1480-1576) włoski malarz, czołowy przedstawiciel renesansu. Uczeń Giovanniego Belliniego oraz Giorgione'a. Od 1533 malarz nadworny Karola V w Bolonii. W latach 1545-1546 przebywał w Rzymie, pracując dla papieża Pawła III. Natomiast w 1550-1551 na dworze cesarskim w Augsburgu. Od imienia artysty wywodzi się słowo tycjanowski używane na określenie koloru rudopomarańczowego, często przezeń wykorzystywanego w obrazach.

Leonardo da Vinci (1452-1519), włoski malarz, rzeźbiarz, architekt, konstruktor, teoretyk sztuki, filozof, wszechstronny i najdoskonalszy przedstawiciel renesansu. Uczeń A. del Verrocchio we Florencji.

12 lipca o 18.00
Michał Anioł i Peter Paul Rubens

Michał Anioł, właściwie Michelangelo Buonarroti (1475-1564), jeden z najwybitniejszych artystów włoskich i europejskich epoki renesansu. Wykształcony we florenckim warsztacie malarza D. Ghirlandaio, a w dziedzinie rzeźby w pracowni Bertolda di Giovanni. Jego działalność artystyczna jest związana z Bolonią (1494-1495), Florencją (1501-1505, 1517-1534), a przede wszystkim z Rzymem (1496-1501, 1505-1517, 1534-1564), gdzie twórczość artysty objęta została mecenatem papieskim. Główny temat rzeźb Michała Anioła stanowiła postać ludzka, w której artysta upatrywał głęboki sens metafizyczny

Peter Paul Rubens (1577-1640), malarz flamandzki. Czołowy artysta okresu baroku, skupiający w swojej twórczości takie cechy epoki jak: wybujałość, żywiołowość, dynamika, niepokój i zmysłowość. Dzięki niezwykłej indywidualności narzucił swój styl całemu malarstwu flamandzkiemu na kilkadziesiąt lat.

19 lipca o 18.00
Albrecht Dürer i Pieter Bruegel

Albrecht Dürer (1471-1528) – niemiecki malarz i grafik, teoretyk sztuki, uważany jest za najwybitniejszego artystę niemieckiego renesansu. Najistotniejszą z zasług Dürera jest jego szczególny wkład w rozwój drzeworytnictwa i miedziorytu. Oprócz działalności artystycznej interesowała go również obronność miast: na podstawie jego szkiców przebudowane zostały u progu XVI wieku mury obronne Ulm.

Pieter Bruegel (1525-1569) – malarz niderlandzki. Malował przede wszystkim pejzaże zapełnione postaciami chłopskimi (stąd przydomek "Chłopski"). Czerpał motywy z codziennego życia ludu: wesela, uczty, biesiady, kiermasze, z Biblii, ilustrował przysłowia.

26 lipca o 18.00
Marc Chagall

Marc Chagall (1887-1985) francuski malarz, grafik, scenograf, ilustrator pochodzenia żydowsko-rosyjskiego, zaliczany do kręgu malarzy École de Paris. Całe życie podejmował tematy z czasów swojego dzieciństwa i młodości w Witebsku, zaczerpnięte z obrzędów i zwyczajów żydowskich i życia rosyjskiego ludu. Często malował liryczne sceny miłosne. Już we wczesnych obrazach pojawiają się charakterystyczne cechy jego stylu, jak ekspresyjny kolor, naruszanie proporcji i zestawianie elementów świata realnego w nierealne układy. W jego sztuce można odnaleźć elementy symbolizmu i ekspresjonizmu. Baśniowa atmosfera jego obrazów zapowiadała surrealizm.

2 sierpnia o 18.00
Francisco Goya

Francisco de Goya y Lucientes (1746-1828) - malarz królewski na dworze hiszpańskim za panowania Karola III Burbona, Karola IV Burbona i Ferdynanda VII Burbona. Goya kształcony za młodu na malarza klasycystycznego był jednocześnie kontynuatorem tradycji weneckiej i barokowej, co zawdzięczał kontaktowi z Giovannim Tiepolo, a jeszcze bardziej swojemu zachwytowi nad dziełami Velázqueza.

9 sierpnia o 18.00
Paul Gauguin

Paul Gauguin (1848-1903) – malarz francuski. Malarstwo, dla którego porzucił spokojny żywot urzędnika, zostawił żonę i dzieci, stało się dla niego całym życiem. Przyjaźnił się z van Goghiem, jednak ich dobre relacje zakończyły się po jednej z gwałtownych kłótni. Incydent ten doprowadził chorego psychicznie van Gogha do stanu niepoczytalności i ucięcia sobie ucha.

16 sierpnia o 18.00
Edvard Munch

Edvard Munch (1863-1944) – malarz i grafik pochodzenia norweskiego, pionier ekspresjonizmu. Syn doktora Christiana Muncha i Laury Bjolsen. Przez znaczną część swojego życia zmagał się z wieloma chorobami takimi jak alkoholizm czy zaburzenia nerwowe.

23 sierpnia o 18.00
Eugene Delacroix

Eugene Delacroix (1798-1863) – malarz francuski, wybitny przedstawiciel romantyzmu. Sztuki malarskiej uczył się u Pierre-Narcisse Guérina, pozostawał pod silnym wpływem malarstwa Rubensa. Bliski przyjaciel Chopina. W zakresie tematyki swoich obrazów okazał się nowatorem, gdyż wiele jego dzieł dotyczyło ważnych wydarzeń jego czasów, głównie politycznych.

30 sierpnia 18.00
Hieronim Bosch

Hieronim Bosch (1450-1516) – niderlandzki malarz. Jego twórczość charakteryzuje złożona symbolika, dotycząca w wielu przypadkach grzeszności i niedoskonałości człowieka. Mówi się, że malarstwo Boscha stanowiło inspirację dla XX-wiecznych surrealistów.

6 września o 18.00
Henri de Toulouse-Lautrec

Henri de Toulouse-Lautrec (1864-1901) - francuski malarz i grafik. Przedstawiciel postimpresjonizmu, swoimi litografiami wywarł wielki wpływ na rozwój nowoczesnego plakatu. Na zdjęciu: plakat Lautreca przedstawiajacy Jane Avril.

13 września o 18.00
Frida Kahlo

Frida Kahlo (1907-1954) – meksykańska malarka. Jej prace, często szokujące, obrazują ból i surowe życie kobiet. Wiele z nich (55 spośród 143) to autoportrety, pełne osobistej symboliki, często bazującej na odniesieniach do anatomii. Widoczny są w nich wyraźnie wpływy rdzennej kultury meksykańskiej, przedstawiane w jasnych kolorach, z dodatkiem mieszaniny realizmu i symbolizmu.

20 września o 18.00
Pierre Auguste Renoir

Pierre Auguste Renoir (1841-1919) – malarz i rzeźbiarz francuski. Współtwórca i jeden z czołowych przedstawicieli impresjonizmu. W twórczości malarskiej koncentrował się na portretach dzieci i kobiet, aktach oraz martwych naturach.

27 września o 18.00
Gustav Klimt

Gustav Klimt (1862-1918) – austriacki malarz i grafik, symbolista. Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli secesji, przywódca wiedeńskiego modernizmu. Celem Klimta było stworzenie dzieła totalnego, absolutnego, tzn. wolnego od wszelkich konwencji, ograniczeń narzuconych przez akademickie koncepcje. Obrazy artysty są wyrazem nieograniczonej swobody twórczej.

Kameralne Kino ŁDK, ul. Traugutta 18

poniedziałki do 27 września o 18.00
 


OGIEŃ W GŁOWIE - WYNIKI

Zgierski przegląd filmów amatorskich ma z roku na rok coraz większą publiczność. Prezentowane filmy starają się komentować współczesną rzeczywistość. Tegoroczną edycję wygrał Paweł Słomkowski filmem "SMS".
Zdaniem jurorów zdobywca Grand Prix (1500 zł) z dziennikarskim zacięciem pokazuje bezwzględność współczesnego biznesu żerującego na ludzkich uczuciach. Dualizm moralny bohatera jest znakomitą pointą tego filmu.

Jury w składzie: Agnieszka Bąk (reżyser, producent), Magdalena Nieć (aktorka) i Mariusz Palej (reżyser, operator) przyznało również:
* drugą nagrodę w wysokości 1000 zł Irexowi Janionowi, autorowi filmu „Cellulit” za zabawną, inteligentną i przewrotną kontestację współczesnego świata: kultury, biznesu i polityki.
* trzecią nagrodę w wysokości 500 zł Maciejowi Bartoszowi Krukowi, autorowi filmu „Kurczak” za ciekawy portret młodego, osamotnionego twórcy żyjącego na gruzach tkanki miejskiej i ludzkiej postkomunistycznej rzeczywistości.

Nagrodę publiczności w wysokości 500 zł (po podliczeniu głosów z kart do głosowania) otrzymał Jan Grobliński za film „Poszła na wschód”.

Jan Grobliński - nagroda publiczności (foto Anna Perek)


REKONE-SUNS

Studencki łódzkiej "Filmówki" zdobywają laury na międzynarodowych festiwalach. Przegląd nagrodzonych na całym świecie filmów naszych studentów został zatytułowany RekoneSuns. W kolejne niedziele zobaczymy po 4 filmy. Tym razem będą to: Pomiędzy w reż. J. Iglesiasa Vigila, zdj. M. Popiel-Machnicki (fabuła), Być kochaną w reż. O. Jankowskiej, zdj. M. Resiak (dokument), Ostatnia klatka w reż. P. Janowskiego (operatorski), Kanał real. P. Bobrycz (animacja).
Wstęp wolny.

ms cafe, ul. Więckowskiego 36

5 września o 20.00


NOWA FALA ZALEWA DZIEDZINIEC

To już przedostatnie spotkanie z twórczością Jean-Luca Godarda. W piątkowe wieczory na dziedzińcu ms odbywają się projekcje najbardziej znaczących filmów francuskiego reżysera. Na najbliższym seansie 3 września zostanie wyświetlony Made in U.S.A (1966).

Jean-Luc Godard uchodzi za największego żyjącego reżysera na świecie. Powstała niezliczona ilość publikacji poświęconych jego filmom, poglądom, a także życiu. W tym roku Godard kończy 80, a od jego pełnometrażowego debiutu upływa półwiecze. Nie przestaje jednak tworzyć, zadziwiać i kontestować przyzwyczajenia widzów jak w przypadku jego monumentalnych Histoire(s) du cinéma (Historie kina, 1988-98).

6 sierpnia o 21.00 Do utraty tchu (1959)
Jeden z najważniejszych debiutów w dziejach kina, tak samo istotny dla kultury XX wieku jak „Święto wiosny” Strawińskiego i „Ulisses” Joyce’a. Podobno wszystko zaczęło się od pomysłu: facet szuka w Marsylii narzeczonej i przypadkiem zabija policjanta. Reszta miała przyjść w trakcie pracy. Wbrew legendzie „Do utraty tchu” nie powstało bez scenariusza, Godard miał w głowie cały film i każdego wręczał Jean Seberg i Jean-Paulowi Belmondo kilka kartek dalszego ciągu. Na wzorcach czarnego kryminału powstała historia zakochanej pary, uciekającej przed policją do wyidealizowanej wolności.

13 sierpnia o 21.00 Kobieta jest kobietą (1961)
Anna Karina gra striptizerkę, która decyduje się na dziecko, choć jej chłopak (Jean-Claude Brialy) o tym nie myśli. Dziewczyna zwraca się więc do jego przyjaciela (Jean-Paul Belmondo). Pierwszy kolorowy film Godarda wydaje się wręcz odrealniony, a i muzyce daleko do musicalowych standardów. Mimo to film uznano jako kluczowy dla rozwoju Nowej Fali, a na festiwalu w Berlinie Karina otrzymała Srebrnego Niedźwiedzia za rolę, zaś Godard – Nagrodę Specjalną Jury.

20 sierpnia o 21.00 Alphaville (1965)
Chociaż akcja filmu rozgrywa się na innej planecie w dalekiej przyszłości, wszystkie zdjęcia nakręcono współcześnie w Paryżu. Bohater jest prywatnym detektywem, który przybywa na planetę, rządzoną przez despotycznego naukowca - ukrywającego swe prawdziwe nazwisko Nosferatu. W tym świecie miłość to największa zbrodnia. „Alphaville” to refleksja na temat dehumanizacji, do jakiej może doprowadzić zbytnia wiara w nowe technologie, a zarazem pierwowzór takich filmów jak „Mechaniczna pomarańcza” i „Łowca androidów”.

27 sierpnia o 21.00 Detektyw (1985)
Oficjalne streszczenie brzmi: „Kobieta, dwóch mężczyzn, historia miłosna, mecz bokserski, mafia...”. Dla jednych utwór czysto komercyjny, dla innych kwintesencja godardowskiego stylu – zabawa narracją, pastiszem, cytatami i aluzjami do znanych i lubianych filmów. A do tego parada zebranych w jednym miejscu, w paryskim hotelu St. Lazare, gwiazd – tych, które współtworzyły filmy Nowej Fali i tych, bez których nie byłoby francuskiego kina lat 80.

3 września o 21.00 Made in U.S.A (1966)
Made in USA to film, który wydaje się kolorową wersją „Żołnierzyka”, rozgrywającą się w świecie „Alphaville”. Bohaterką jest dziennikarka, próbująca wyjaśnić zagadkę morderstwa, którego okoliczności są zaskakująco zbieżne z polityczną aferą Mehdiego Ben Barki. Odkryty po latach film ogłoszono arcydziełem, wcześniej pamiętano o nim jako o ostatniej roli Anny Kariny przez rozwodem z Godardem.

10 września o 21.00 Szalony Piotruś (1965)
Scenariusz osnuty na amerykańskiej powieści kryminalnej, Karina i Belmondo na ekranie, Godard za kamerą, no i uwielbiany przez nowofalowców, choć niedoceniany (wówczas) w Stanach Samuel Fuller, mistrz taniego kina sensacyjnego w kadrze – nie przypadkiem o „Szalonym Piotrusiu” mówi się, że jest kwintesencją Nowej Fali.

ms, ul. Więckowskiego 36

do 10 września o 21.00

Made in U.S.A


KLASYKA WŁOSKIEGO KINA

KLASYKA WŁOSKIEGO KINA
Czwartkowe spotkania z klasyką włoskiego kina. Podczas najbliższej projekcji 2 września zostanie wyświetlony nakręcony w 1949 roku film Gorzki ryż w reżyserii Giuseppe De Santisa.

Gorzki ryż (1949) jest drugim filmem Giuseppe De Santisa. Uznaje się go za sztandarowe dzieło włoskiego neorealizmu. Film przedstawia historię wiejskich proletariuszek, wyzyskiwanych na plantacjach ryżu w Lombardii. Wątek kryminalny (kradzież diamentów) jest pretekstem dla ideologicznej wymowy filmu. W postać wiodącą - Silvanę, wcieliła się Silvana Mangano. Aktorka wprowadziła do filmu dużą dozę sex appealu i erotyzmu. Obraz cieszył się ogromnym powodzeniem u publiczności, gdyż De Santis zgrabnie połączył elementy komercyjne z neorealistyczną scenerią filmu i obserwacją codziennego życia.

Program cyklu:

8 lipca o 18.00 Złodzieje rowerów (1948; reż. Vittorio De Sica)

15 lipca o 18.00 Malena (2000; reż. Giuseppe Tornatore)

22 lipca o 18.00 Rozwód po włosku (1961; reż. Pietro Germi)

29 lipca o 18.00 Pokój syna (2001; reż. Nanni Moretti)

5 sierpnia o 18.00 Mussolini i ja (1984; reż. Alberto Negrin)

12 sierpnia o 18.00 Osiem i pół (1963; reż. Federico Fellini)

19 sierpnia o 18.00 Kino Paradiso (1988; reż. Giuseppe Tornatore)

26 sierpnia o 18.00 Boccaccio '70 (1962; reż. Mario Monicelli, Federico Fellini, Vittorio De Sica i Luchino Visconti)

2 września o 18.00 Gorzki ryż (1949; reż. Giuseppe De Santis)

9 września o 18.00 Kostucha (1962; reż. Bernardo Bertolucci)

16 września o 18.00 Powtór (1994; reż. Roberto Benigni)

23 września o 18.00 Śmierć w Wenecji (1971; reż. Luchino Visconti)

30 września o 18.00 La strada (1954; reż. Federico Fellini)

Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18, Kino Kameralne

czwartki do 30 września o 18.00
 


PAINTBALL - RECENZJA

Paintball, reż.: Daniel Benmayor
Czasem powstają filmy tworzone w imię czystej rozrywki - ku uciesze widowni albo dla dreszczyku emocji - z których nic nie wynika. I chyba taki miał być hiszpański Paintball Daniela Benmayora. Ale czy oglądanie wymyślnego mordowania ludzi to rozrywka? A może jednak chodziło tu o opowieść z morałem? W tym wypadku mógłby na przykład być taki: Uważaj, na co wybierasz się do kina, bo perfidia speców od showbiznesu jest nieprzewidywalna.

Fabuły w tym filmie nie ma prawie wcale. Oto zmęczeni albo znudzeni wyścigiem szczurów, zepsuci bogactwem młodzi ludzie w poszukiwaniu mocnych wrażeń wykupują za duże pieniądze udział w ekstremalnej wersji gry w paintball. Zostają wyrzuceni w nieznanym sobie terenie. Mają do wykonania zadanie – w ciągu 24 godzin dotrzeć do oznaczonych flagami punktów i zebrać pozostawione tam przez organizatorów przedmioty.

Paintball to rodzaj manewrów wojskowych, w których dwie grupy przeciwników odgrywają określony scenariusz zabawy w wojnę. Ganiają się w lesie albo we wnętrzach opuszczonych budynków i strzelają do tzw. wrogów z pneumatycznych karabinków kulkami napełnionymi farbą.

Tak więc przez większą część filmu Benmayor pokazuje nam biegających po lesie ludzi w mundurach. Szybko okazuje się, że uczestnicy gry stali się zwierzyną, na którą poluje tajemniczy łowca i w wymyślny sposób morduje ich po kolei. Bo tak naprawdę rozgrywa się tu inna gra. Ktoś zapłacił, żeby obejrzeć śmierć. Rozpoczyna się psychodrama: zaszczuci paintballowcy miotają się między drzewami w panice i przerażeniu.

Takie niuanse jak psychologiczne prawdopodobieństwo, budowanie atmosfery, stopniowa przemiana bohaterów pod wpływem sytuacji nie są dla reżysera istotne. Wystarczają mu kalki z wojennego kina akcji klasy C. W jego filmie najpierw jest butne szpanowanie i pozowanie na twardzieli, a potem histeria strachu, przerysowane reakcje i ciągły wrzask papierowych postaci, których nie mamy nawet szansy poznać bliżej.

W rezultacie Daniel Benmayor tworzy na ekranie obraz emocji, ale widzowie pozostają wobec nich obojętni. To emocje sztucznie podkręcone. Nie przejmujemy się tragedią anonimowych bohaterów w obcym nam świecie. Reżyser próbował zaangażować widzów, wrzucając ich w środek akcji – sceny oglądamy bowiem za pośrednictwem ruchomej kamery, jakbyśmy sami byli uczestnikami wydarzeń. Zastosowanie takiego środka odniosło tu odwrotny skutek. Drgający, niewyraźny obraz, błyskawicznie zmieniające się plany dodatkowo utrudniają nam wejście w akcję rozgrywającą się na ekranie.

I wychodzimy z kina z niesmakiem w przeświadczeniu, że tego filmu mogłoby nie być.

A swoją drogą paintball to ciekawe doświadczenie psychologiczne. Miałem niedawno okazję uczestniczenia w takiej zabawie w wojnę. Przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności nikomu nic się nie może stać. Ta gra daje jednak pewne wyobrażenie, jak to jest polować z bronią na drugiego człowieka, a jednocześnie jak czuje się ofiara takiego polowania. Kiedy w masce ochronnej siedziałem zdyszany pod krzakiem, nie podobało mi się ani jedno ani drugie.

Bogdan Sobieszek

Paintball – horror/thriller Hiszpania 2009
Reżyseria: Daniel Benmayor
Scenariusz: Mario Schoendorff
Zdjęcia: Juan Miguel Azpiroz
Muzyka: Xavier Capellas, Jens Neumaier
Grają: Brendan Mackey, Jennifer Matter, Patrick Regis.

premiera 6 sierpnia


NOWY KOMISARZ OD KOMISARZA?

Zamieszanie wokół dofinansowania filmów z budżetu miasta (zobacz Łódzkie pieniądze na filmy) zbiegło się z burzą wywołaną przez obsadzenie stanowiska szefa Łódż Film Commission – instytucji powołanej przez miasto do przyciągania do Łodzi produkcji filmowych i wspierania lokalnego przemysłu filmowego. Komisarzem został Jarosław Olbrychowski. – To osoba nierozpoznawalna dla producentów i twórców filmowych – zaprotestowali w liście do prezydenta Łodzi prorektorzy PWSFTViT, Andrzej Bednarek i Zdzisław Kuczyński, pomysłodawcy Łódź Film Commission. Według nich to „rodzi naturalną nieufność co do dalszego merytorycznego poziomu pracy komisji i jej przyszłości”.

Jarosław Olbrychowski uważa jednak, że jest odpowiednią osobą na to stanowisko. Wygrał konkurs na stanowisko podinspektora w zespole ds. filmu w wydziale kultury. Był producentem i kierownikiem produkcji trzech filmów dokumentalnych. I przy tej okazji przeszedł całą procedurę zdobywania pieniędzy na filmy z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i TVP. Zapewnia też, że pracował w Hollywood, a o jego kompetencjach będą się mogli za jakiś czas przekonać wszyscy ci, którzy dziś w nie wątpią.

Olbrychowski odrzuca jednocześnie spekulacje, że został szefem Łódż Film Commission, bo jest kolegą Dariusza Jońskiego, zastępcy komisarza Łodzi Tomasza Sadzyńskiego.

Łódź Film Commission


ŁÓDZKIE PIENIĄDZE NA FILMY

ŁÓDZKIE PIENIĄDZE NA FILMY
Urząd Miasta Łodzi rozdzielił 700 tys. zł na dofinansowanie produkcji filmowych. Eksperci magistrackiej Łódź Film Commission najwyżej ocenili fabuły - Wymyk Grega Zglińskiego, Ukryci Agnieszki Holland, Miłość Sławomira Fabickiego, dokumenty - Żydowski śpiewnik wojenny w reżyserii Łukasza Czuja, Ślady w reżyserii Roberta Glińskiego oraz animacje - Mały listonosz, Chomiki, Strach na wróble - cykl etiud do muzyki Fryderyka Chopina, reżyserowane przez Dorotę Kobielę, Adama Wyrwasa i Przemysława Anusiewicza, Zajączek Parauszek, serial animowany Jacka Łechtańskiego, Pauliny Majdy oraz Krzysztofa Brzozowskiego. Werdykt spotkał się z niezadowoleniem nie tylko tych, którzy nie dostali pieniędzy.

Eksperci zapoznali się z 27 projektami i to na podstawie ich recenzji dokonano wyboru tytułów, które dostaną pieniądze od miasta. Projekty fabularne oceniali - pisarz i scenarzysta Andrzej Bart, reżyserzy Ryszard Brylski i Mariusz Grzegorzek oraz prorektor Filmówki, kierownik produkcji Zdzisław Kuczyński. Na fabuły przeznaczono 500 tys. zł. Kto ile dostanie, okaże się po negocjacjach z producentami. Ci zobowiązani są do wydania w Łodzi 150 proc. kwoty, którą dostaną od magistratu.

Realizowany przez łódzki Opus Film Wymyk w reżyserii Grega Zglińskiego opowiada o człowieku, który w krytycznym momencie stchórzył, ale chce zachować twarz. Zdjęcia już trwają.
Agnieszka Holland swoich Ukrytych kręciła także w łódzkich plenerach w marcu. Tę opowieść o uciekinierach z lwowskiego getta i ich wybawcy - film z międzynarodowym budżetem 22 mln zł produkuje Studio Filmowe Zebra.
Trzecia z dofinansowanych fabuł, realizowana przez łódzką firmę Anagram Film Miłość w reżyserii Sławomira Fabickiego traktuje o oczekującym dziecka małżeństwie, w którego życie brutalnie wdziera się zwierzchnik kobiety.

Dokumenty oceniali prorektorzy szkoły filmowej - reżyser Andrzej Bednarek i operator Stefan Czyżewski oraz reżyser Andrzej Sapija. Wybrany przez nich Żydowski śpiewnik wojenny Łukasza Czuja, a produkowany przez Grupę dr. A. R. Kwiecińskiego opowiada o życiu kabaretowym w gettach (także w łódzkim) na terenie okupowanej Polski. Wsparcie otrzyma także film poświęcony wybitnemu reżyserowi i rektorowi Filmówki Wojciechowi Jerzemu Hasowi – Ślady w reżyserii Roberta Glińskiego (obecnego rektora szkoły) realizowany w studiu Indeks.

Dokumenty i animacje dostały po 100 tys. zł. Projekty filmów animowanych recenzowali: operator i reżyser Zbigniew Kotecki i reżyser Piotr Trzaskalski. Pieniądze przyznali trzem etiudom - Mały listonosz, Chomiki i Strach na wróble Doroty Kobieli, Adama Wyrwasa, Przemysława Anusiewicza – będącym częścią poświęconego Chopinowi projektu Latająca maszyna realizowanego przez BreakThru Films.
Drugim dofinansowanym projektem jest 10-odcinkowy serial dla dzieci o Zającu Parauszku w reżyserii Jacka Łechtańskiego, Pauliny Majdy i Krzysztofa Brzozowskiego powstający w Se-ma-forze Produkcja Filmowa.

Przeciwko takiej decyzji zaprotestował Zbigniew Żmudzki – szef Se-ma-fora. Liczył przynajmniej na 300 tys. zł, a to, co dostał, nazwał jałmużną. – Proszę nas skreślić z listy – odgrażał się Żmudzki. – Tych pieniędzy starczy zaledwie na napisy końcowe z herbem miasta.


MINE VAGANTI. O MIŁOŚCI I MAKARONACH - RECENZJA

Mine Vaganti. O miłości i makaronach, reż.: Ferzan Ozpetek
Znowu geje – chciałoby się powiedzieć z lekką irytacją. Parady miłości, coming outy, gejowska propaganda. Nic przecież nie mamy przeciwko homoseksualistom, ale zaczynamy już reagować alergicznie. Ferzan Ozpetek sprawił jednak swoim filmem, że siedząc w kinie, traktujemy ów świat różnych orientacji seksualnych jako najnormalniejszą rzecz pod słońcem.

Tytułem Mine Vaganti. O miłości i makaronach – polscy spece od reklamy zrobili filmowi niedźwiedzią przysługę. Oryginalna nazwa nic nam nie mówi, a polska – zapowiada głupkowatą komedię romantyczną. Jedynie nazwisko reżysera sugeruje kinomanom, czego mogą się spodziewać. Ferzan Ozpetek, wychowany w Stambule reżyser włoski, to specjalista od kameralnych dramatów opowiadających o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, np.: On, ona i on czy Okna. Tym razem zrealizował pogodną komedię o pewnej rodzinie skupionej wokół familijnego biznesu, jakim jest fabryka makaronu.

Spokojne dotąd życie rodzinne w małym mieście na południu Włoch burzy „ujawnienie się” starszego syna Antonia (Alessandro Preziosi). Rozwścieczony ojciec (Ennio Fantastichini) najpierw wyrzuca Antonia z domu, a potem dostaje zawału serca. Młodszy Tommaso (Riccardo Scamarcio) wrócił właśnie z Rzymu, gdzie studiował, z nieodwołalnym zamiarem poinformowania wszystkich, że jest gejem. W sytuacji, gdy Antonio go ubiegł, a ojciec znalazł się w szpitalu, Tommaso postanawia jednak trzymać buzię na kłódkę. To na niego teraz spadł obowiązek zadbania o makaronowy interes. On jednak marzy, by zostać pisarzem…

Ozpetek sięgnął po znany schemat komediowy, w którym główny bohater zmuszony jest ukrywać swoją tożsamość, co rodzi mnóstwo zabawnych sytuacji. Po „zdradzie” Antonia geja, Tommaso – ukryty gej - staje się jedyną podporą ojca, nienawidzącego gejów. I choć reżyser na gruncie komedii mocno eksploatuje sferę obyczajowych uprzedzeń, robi to z dużym wdziękiem. Nawet jeśli pewne reakcje podkreśla do przesady i ociera się o farsę - jest naprawdę zabawnie. Dotyczy to choćby wątku kolegów Tommasa - „typowych” gejów, którzy odwiedzili go w domu. Przedstawieni zostali w iście rewiowym stylu. By nie wkopać Tommasa przed rodziną, sympatyczne cioty starają się ukryć swoją ciotowatość, ale nie bardzo im to wychodzi. Myślą przy tym jak najgorsze homofoby, co daje przekomiczny efekt, a jednocześnie rozbraja stereotypy.

Ale ta pełna humoru opowieść jest jednocześnie historią rodziny Cantone – rodzajem mało radosnego kontredansu groteskowych figur. Ojciec odrzuca Antonia, bo boi się śmieszności – syn pedał to taki wstyd! Z drugiej bez wyrzutów sumienia spotyka się z kochanką. Ciotka Luciana (Elena Ricci) w młodości zbuntowała się i uciekła z niedoszłym muzykiem do Londynu. Dziś jako stara panna żyje w poczuciu winy na łasce brata. Jest jeszcze siostra Elena (Bianca Nappi) wtłoczona w rolę kury domowej i matka (Lunetta Savino) w tym domu niczym służąca w cieniu teściowej. Właśnie babcia (Ilaria Occhini), która wyszła za mąż nie za tego mężczyznę, którego kochała i całe życie tęskniła za niespełnioną miłością, uosabia fatum ciążące nad rodziną Cantone. To fatum to poświęcenie własnego szczęścia, by żyć zgodnie z oczekiwaniami innych. Postać nestorki rodu jest tu kluczowa. Retrospekcje przedstawiające dramatyczne i romantyczne wydarzenia z dnia jej ślubu rozpoczynają i kończą film, wracają w toku opowiadania. Tworzą strukturalną ramę i punkt odniesienia dla wydarzeń współczesnych.

Ważną postacią spoza rodziny jest Alba (Nicole Grimaudo), piękna córka wspólnika od makaronu. Ciężko doświadczona przez los boryka się z własnymi demonami. Między nią a Tomasem rodzi się przyjaźń, tkliwość i porozumienie. Z jej strony może nawet miłość – Alba zdaje sobie jednak sprawę, że to uczucie niemożliwe.

Ozpetek po raz kolejny potwierdza, że niesamowicie czuje materię kina i potrafi świetnie opowiadać obrazami. Widać to niemal w każdym kadrze Mine Vaganti. Jego sposób filmowania postaci i sytuacji wydobywa subtelne emocje i nastraja widza w odpowiedni sposób tak, by czuł się częścią przedstawionego świata. Ozpetek - często wykorzystując trudno uchwytne niuanse - potrafi zbudować niesamowite napięcie psychologiczne między bohaterami, żywe relacje. Kino Ozpeteka pożera widza. Kiedy Tommaso całuje Albę, czujemy, że jest to pełen sympatii pocałunek braterski, gest zrozumienia, akceptacji i oddania.

Za sprawą filmu Ozpeteka uświadamiamy sobie, że przecież rodzice Antonia i Tomasa, byli dumni ze swoich synów, byli szczęśliwi, życie toczyło się normalnie, choć synowie ci byli gejami. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Widzimy, jak irracjonalne jest uprzedzenie rodziców, którego źródło tkwi wyłącznie w strachu przed śmiesznością, bo co powiedzą ludzie. My, siedząc na sali kinowej, nie mamy tych problemów. Akceptujemy Antonia, Tommasa i to, że są gejami. A geje – jak inni ludzie - mają prawo być szczęśliwi.

Bogdan Sobieszek

Mine Vaganti. O miłości i makaronach, Włochy, 2009
Reżyseria: Ferzan Ozpetek
Scenariusz: Ferzan Ozpetek, Ivan Cotroneo
Zdjęcia: Maurizio Calvesi
Muzyka: Pasquale Catalano

premiera 13 sierpnia


POWAŻNY CZŁOWIEK - RECENZJA

Poważny człowiek, reż. Ethan i Joel Coen
To jeden z najpoważniejszych filmów braci Coenów, choć oczywiście nie zatracili oni zdolności opisywania świata z ironią i zjadliwym humorem. Nadal tropią i wyśmiewają absurdy codziennego życia. Tym razem jednak dotykają spraw fundamentalnych. Jak to pogodzili ze skłonnością do dowcipkowania na ekranie? Zrobili film śmieszny poważnie – taki termin ukuli amerykańscy recenzenci, którzy z kolei mają przymus ujmowania wszystkiego w chwytliwe hasła.

Poważny człowiek opowiada o Larrym Gopniku (Michael Stuhlbarg), nauczycielu fizyki w college’u, dla którego zaczęła się właśnie zła passa w życiu. Przynajmniej on tak uważa. Wygląda to tak, jakby nagle obudził się z błogiego snu. Wszystko zaczyna się sypać – żona Judith (Sari Lennick) chce odejść, nieprzystosowany brat Artur (Richard Kind) wpada w poważne kłopoty. W pracy też nie jest lepiej – uczeń próbuje wręczyć mu łapówkę za poprawienie złej oceny na semestr. Ktoś pisze oczerniające go anonimy do komisji uczelnianej przyznającej stałe etaty (o taki etat Larry się ubiega).

Larry nie rozumie, co się dzieje, skąd ta lawina problemów. Jest Żydem i człowiekiem wierzącym, więc jego myśli ulatują w rejony metafizyczne: Czy to Bóg chce mu coś powiedzieć? Dlaczego tak boleśnie go doświadcza? Coenowie nieprzypadkowo umieścili akcję swojego filmu w latach 70. w środowisku amerykańskich Żydów należących do klasy średniej. Kultura żydowska ściśle związana jest z przeświadczeniem o dwoistości świata, o przenikaniu się sfery ducha i materii i ingerowaniu sił nadprzyrodzonych w życie ludzi. Autorzy filmu zadają prowokacyjne pytania: Jak to właściwie jest, kto odpowiada za to, co złego i dobrego nas spotyka? Bóg czy przypadek? Jeśli Bóg, to według jakiego planu działa?

Swoistym mottem Poważnego człowieka jest wstępna scena rozgrywająca się w żydowskiej osadzie gdzieś w Europie Środkowo-Wschodniej na początku XX wieku. Gospodarz zaprasza do domu reba Groshkovera, który pomógł mu na drodze. Gospodyni jednak twierdzi, że reb Groshkover nie żyje, a ten tu przy ich stole to dybuk, duch - który wszedł w ciało zmarłego. By przekonać męża, że ma rację, wbija potężny szpikulec w pierś przybysza. Reb Groshkover, słaniając się lekko na nogach, wychodzi. I tyle. Nie dowiemy się, czy mieliśmy do czynienia ze złym duchem czy z człowiekiem.

W ten sam sposób Coenowie grają ze swoim bohaterem, a pośrednio także z widzami. Cały film zajmuje się roztrząsaniem rozdarcia Larry’ego między dwie sfery. Jako fizyk jest przekonany, że wszystko, co nas otacza, da się opisać językiem nauki. Matematyka jest w stanie wyjaśnić za pomocą wzorów każdy paradoks – Larry z zapałem wpaja to studentom na wykładach. Ale w jego życiu dzieje się coś, czego nie rozumie i na dodatek nie potrafi zaakceptować.

Czym sobie na to zasłużyłem? Przecież jestem…, staram się być poważnym człowiekiem – pyta rabina Nachtera (George Wyner) zdesperowany Larry. W zamian dostaje groteskową opowieść o zębach goja, z którą również nie wie, co począć.

Dochodzimy do wniosku, że jego życie już dawno musiało być marne, tylko dotąd Larry tego nie dostrzegał. Żona mówi nagle o jakichś problemach, dzieci mają własne sprawy, o których on również nic nie wie. Syn Danny (Aaron Wolff) dostrzega jego istnienie tylko wtedy, gdy trzeba poprawić antenę na dachu, bo obraz w telewizorze śnieży. Córka Sarah (Jessica McManus) coraz częściej znika z domu i podbiera ojcu pieniądze z portfela. Ta rodzina nie istnieje – każdy zamyka się w swoim świecie. To świat zwariowany, chociaż z pozoru wygląda normalnie.

Największy grzech Larry’ego to nieumiejętność dostrzegania istoty spraw. Coenowie z właściwą sobie przewrotnością pokazują swojego bohatera, jak słucha rady rabina: - Spójrz na ten parking, Larry… niby nic, ale gdy się przyjrzysz, zobaczysz… cóż to za parking!

Coenowie są doskonałymi opowiadaczami. Budując nastrój psychicznego rozedrgania, świetnie operują zarówno takimi niuansami jak spojrzenie bohatera, grymas ust, czy dziwaczne chrzaknięcie. Zostawiają widzom drobne wskazówki jak choćby przewijający się w tle obraz przedstawiający biblijną scenę, w której Abraham na rozkaz Boga ma złożyć w ofierze swojego syna Izaaka. Posługują się również przerysowaniem i groteską, oddając stan wewnętrzny postaci. Larry jest bardzo ludzki, ale jednocześnie komiczny, więc nie traktujemy go całkiem poważnie. Otaczają go równie karykaturalne postacie niczym z gabinetu krzywych luster. Obsadzony w głównej roli Michael Stuhlbarg znakomicie zagrał człowieka na granicy załamania nerwowego. Dzięki jego kreacji, Larry – mimo wszystko - jest przejmujący.

Zaciekawieni widzowie śledzą opowieść, pytając, ku czemu zmierza. Larry nie dostanie odpowiedzi na dręczące go pytania. Czcigodny Rabbi Marhak (Alan Mandell) po słowach: „A kiedy prawda okaże się kłamstwem i stracisz już wszelką nadzieję” wypowiadanych niczym objawienie proroka, zaczyna nagle ni z tego ni z owego wymieniać skład zespołu Jefferson Airplane.

Dla nas, widzów, Coenowie jednak mają odpowiedź. Larry został wystawiony na próbę. Kiedy doprowadzony do ostateczności zamierza skorzystać z łapówki, dzieje się coś, co uświadamia mu, że jego dotychczasowe problemy to jeszcze nic takiego. Zawsze może go spotkać coś o wiele gorszego…

Bogdan Sobieszek


OCZY SZEROKO OTWARTE - RECENZJA

Oczy szeroko otwarte, reż.: Haim Tabakman
Izraelski obraz Oczy szeroko otwarte w reżyserii debiutanta Haima Tabakmana należy do tego rodzaju filmów, które rozmaicie funkcjonują w zależności od tego, do jakiego kręgu kulturowego należy widownia. W dużo większym stopniu niż to się zwykle dzieje, doświadczenie i styl życia widzów wpływają na sposób odbioru. Ten sam film o czym innym jest w Jerozolimie, a o czym innym w Łodzi, której wielokulturowość – powiedzmy to szczerze – dawno już przeminęła. Chociaż wcale nie musiałoby tak być, bo Tabakman podejmuje problem jak najbardziej uniwersalny, jakim jest tożsamość płciowa i homofobia.

To jednak nie jest kino gejowskie, choć centralnym problemem opowiadania autor rzeczywiście uczynił namiętność rodzącą się między mężczyznami – oto ortodoksyjny Żyd odkrywa w sobie geja. Ostatnie zdanie określa sytuację dramaturgiczną o ciężarze gatunkowym równym niemal tragedii greckiej. Znakomity punkt wyjścia dla historii, gdzie aż kipi od sprzecznych emocji. To konfrontacja z tabu, bo coś takiego jak homoseksualizm w religii ortodoksyjnych Żydów nie występuje. Skłonność ku tej samej płci w najlepszym razie traktowana jest jak przypadłość, z której należy się jak najszybciej wyleczyć.

Zatem pole do popisu reżyser miał. Cóż z tego, kiedy jego film nie analizuje problemu, a jedynie ilustruje go statycznymi obrazami.

Poznajemy więc Aarona (Zohar Shtrauss), ojca sporej rodziny, który prowadzi sklep z mięsem w starej dzielnicy Jerozolimy. Wiedzie bogobojne życie, którego rytm wyznaczają obyczaje i nakazy religii. Każdą wolną chwilę spędza na modlitwie i zgłębianiu Tory. Wyznaje zasadę: odpoczynek rodzi bezczynność, a ta prowadzi do szaleństwa. Pewnego deszczowego dnia do jego sklepu trafia zagubiony młodzieniec Ezri (Ran Danker). Bliźnim trzeba pomagać, więc Aaron mimo początkowej nieufności, zatrudnia Ezriego i daje mu schronienie w pokoju nad sklepem.

I nagle Aaron odkrywa w sobie pociąg do Ezriego, który ma za sobą wcześniejsze związki z mężczyznami. Tabakman narzuca widzowi tę sytuację. Dzieje się to dość mechanicznie - nie wiadomo skąd i dlaczego. Tak jakby to była zwykła kolej rzeczy, coś, co każdemu może się zdarzyć. Tabakman nie potrafi wiarygodnie i sugestywnie przedstawić rozdarcia bohatera, wewnętrznej walki między namiętnością, pożądaniem a surowymi nakazami religii, według której popełnia ciężki grzech. Ba, Aaron nie jest nawet zaskoczony swoimi reakcjami. Nie widać też, by dręczyły go wyrzuty sumienia i poczucie winy wobec żony Rivki (Tinkerbell). I kiedy Aaron mówi o swojej przemianie: Byłem martwy, a teraz żyję, pozostaje nam tylko wierzyć mu na słowo.

Tabakman posługuje się sennymi, statycznymi obrazami zwykłego życia, wzbogacając je plamami dźwiękowymi. Narracja jest powolna i wyciszona, jakby w kontraście do tego, o czym opowiada. Nie ma tu drastycznych, mocnych scen, sytuacji, które oddawałyby stan wewnętrznej burzy. Kamera pozostaje nieruchoma, operując planami w ostrości i nieostrości.

Wokół głównego problemu Oczu szeroko otwartych niewiele się dzieje poza kontemplowaniem twarzy bohaterów. Z tego powodu Aaron jako postać tragiczna nie staje się dla nas ważny, bo po prostu go nie rozumiemy. Na szczęście uwaga widza może się skierować w inne rejony, dlatego film nie jest nudny.

Dzieło Haima Tabakmana to dla nas źródło wielu ciekawych obserwacji i nie mają one nic wspólnego z kwestiami orientacji seksualnej. To druga strona konfliktu, który stał się fundamentem scenariusza. Kultura – obrzędy religijne, życie codzienne, oficjalne i intymne – ortodoksyjnych Żydów z Jerozolimy. Oczywiście reżyser niczego nam nie tłumaczy, ale pod tym względem jego opowieść jest klarowna. Bohaterowie filmu żyją ściśle według reguł określonych przez religię – od sposobu ubierania się po uprawianie seksu z żoną. Tabakman przedstawia świat, w którym ludzie skupieni są we wspólnotach pod kontrolą przywódców religijnych i policji obyczajowej. Jedzenie musi być koszerne (czyste), a telewizja jest zakazana. Tu nie ma miejsca na odstępstwa. Kto się wyłamie, zostanie wykluczony ze wspólnoty jako grzesznik. Nieczysty będzie wypędzony. W tym sensie jest to dla widza ciekawa wędrówka po nieznanych krainach.

Poza wszystkim, co powiedzieliśmy do tej pory, Oczy szeroko otwarte to także głos w dyskusji toczącej się od wieków. Dylemat ludzi religijnych - zarówno Żyda Aarona jak i pokolenia JP II. Jak najlepiej chwalić Boga? Przez ascezę, cierpienie, poświęcenie i ofiarę. A może milsze jest Bogu wielbienie go przez korzystanie z dobrodziejstw, które nam dał. Może należy podążać za instynktem, żyć w zgodzie z naturą – boskim dziełem. Tabakman tego dylematu nie rozstrzyga, ale zdaje się namawiać nas do otwarcia się na siebie, innych, na to, co niesie świat, na Boga.

Bogdan Sobieszek

Oczy szeroko otwarte (Francja, Izrael, Niemcy, 2009)
Reżyseria: Haim Tabakman,
Scenariusz: Merav Doster,
Zdjęcia: Axel Schneppat
Muzyka: Nathaniel Méchaly

Kino Charlie, ul. Piotrkowska 203/205


TURYSTYCZNY KLUB FILMOWY

W cyklu Europa da się lubić zostaną zaprezentowane filmy obrazujące walory turystyczne różnych państw tego kontynentu.
Bilety: 6 zł (dla 1 osoby) i 10 zł (dla 2 osób)

Program:

LIPIEC
2 lipca o 16.00 Niemcy - Wyspy Morza Bałtyckiego
5 lipca o19.30 Niemcy - Wyspy Morza Bałtyckiego
7 lipca o 17.00 Niemcy - Wyspy Morza Bałtyckiego
9 lipca o 16.00 Niemcy - Wyspy Morza Bałtyckiego
12 lipca o 19.30 Niemcy - Wyspy Morza Bałtyckiego
14 lipca o 17.00 Niemcy - Wyspy Morza Bałtyckiego
16 lipca o 16.00 Anglia i Walia
19 lipca o 19.30 Anglia i Walia
21 lipca o 17.00 Anglia i Walia
23 lipca o 16.00 Szwajcaria
26 lipca o 19.30 Szwajcaria
28 lipca o 17.00 Szwajcaria
30 lipca o 15.30 Litwa - Łotwa – Estonia

SIERPIEŃ
2 sierpnia o 19.30 Litwa - Łotwa – Estonia
4 sierpnia o 17.00 Litwa - Łotwa – Estonia
6 sierpnia o 15.45 Toskania
9 sierpnia o 19.30 Toskania
11 sierpnia o 17.00 Toskania
13 sierpnia o 16.00 Paryż
16 sierpnia o 19.30 Paryż
18 sierpnia o 17.00 Paryż
20 sierpnia o 16.00 Węgry
23 sierpnia o 19.30 Węgry
25 sierpnia o 17.00 Węgry
27 sierpnia o 16.00 Irlandia
30 sierpnia o 19.30 Irlandia

WRZESIEŃ
1 września o 17.00 Irlandia
3 września o 15.00 Rzym
6 września o 19.30 Rzym
7 września o 16.00 Rzym
13 września o 19.30 Holandia
15 września o 15.30 Holandia
15 września o 17.00 Holandia
17 września o 15.15 Francja – Zamki nad Loarą
20 września o 19.30 Francja – Zamki nad Loarą
22 września o 17.00 Francja – Zamki nad Loarą
24 września o 15.15 Szkocja
27 września o 19.30 Szkocja
29 września o 17.00 Szkocja

Kino Kameralne ŁDK, Traugutta 18

5 lipca-29 września

Szwajcaria


3 IX 2010
Strona wydawnictwa "Kalejdoskop" - numer styczniowy
Strona główna
Redakcja
   INSTYTUCJE
   FILMOWE

  Filmoteka
  Narodowa

Filmoteka Narodowa: www.fn.org.pl

  Instytut
  Sztuki Filmowej

Instytut Sztuki Filmowej: www.pisf.pl

  Instytut
  Teorii Literatury,
  Teatru i Sztuk
  Audiowizualnych UŁ

Instytut Teorii Literatury, Teatru i Sztuk Audiowizualnych UŁ: www.kulturoznawstwo.uni.lodz.pl

  Łódzkie
  Centrum Filmowe

Łódzkie Centrum Filmowe: www.lcf.pl

  Muzeum
  Kinematografii

Muzeum Kinematografii: www.kinomuzeum.pl

  Opus Film

Opus Film: www.opusfilm.com

  Państwowa Wyższa
  Szkoła Filmowa
  Telewizyjna
  i Teatralna

PWSFTiT: www.filmschool.lodz.pl

  Se-Ma-For

Se-Ma-For: www.se-ma-for.com

  Stowarzyszenie
  Filmowców Polskich

Stowarzyszenie Filmowców Polskich: www.sfp.org.pl

  Wytwórnia Filmów
  Oświatowych
  i Programów
  Edukacyjnych

Wytwórnia Filmów Oświatowych i Programów Edukacyjnych: www.wfo.com.pl

  Sieć Kin 
  Studyjnych 

Sieć Kin Studyjnych: www.kinastudyjne.pl
  FESTIWALE

  Camerimage

Camerimage: www.camerimage.pl

  Kino Tańca

Kino Tańca: www.kinotanca.pl

  Przegląd Filmów
  z PWSFTviT:
  ŁODZIĄ PO WIŚLE

"Łodzią po Wiśle": www.lodziapowisle.pl

  Reanimacja

REANIMACJA: Festiwal Animacji: www.reanimacjafestival.com
  INNE

  Koło naukowe 
  filmoznawców UŁ 

  KLAPS - grupa 
  filmowa PWSFTViT 

  Martwe Obrazki:
  Wytwórnia Filmów
  Amatorskich
  SERWISY

  Filmsite 

  Film Polski 

  Filmweb 

  Stopklatka 

  ForumFilm

  Internetowe 
  Archiwum Filmu 

  FilmForum 
Strona główna / Informator kulturalny / Ośrodki kultury / Teatr / Muzea
Galerie / Koncerty / Media / Film / Literatura / ŁDK / O nas
do góry